Czytasz: Policja zajmuje się szubienicami z Placu Sejmu Śląskiego [AKTUALIZACJA]

Policja zajmuje się szubienicami z Placu Sejmu Śląskiego [AKTUALIZACJA]

- Analizujemy przebieg sobotniej demonstracji środowisk narodowych – mówi komenda śląskiej policji. Podczas pikiety narodowcy „powiesili” europarlamentarzystów.

Aktualizacja: Jarosław Marciniak z Komitetu Obrony Demokracji przygotował doniesienie do prokuratury na organizatorów sobotniego marszu. Cytując za Gazetą Wyborczą:

– Nie godzimy się na takie działania, nie godzimy się na język nienawiści. To język rodem z lat 30. ubiegłego wieku. To metody faszystów i komunistów. Dziś wiszą zdjęcia, jutro mogą wisieć prawdziwi ludzie - powiedział Marciniak. 

Prezydent Katowic Marcin Krupa potępił sobotnie wydarzenia na Twitterze:

- Doszło do skandalicznej sytuacji, a jej inicjatorzy zasługują na zdecydowane potępienie [...] w sposób bulwersujący przekroczono wszelkie możliwe granice – kultury, dobrych obyczajów i zapewne też prawa - napisał Krupa.

Przypomnijmy. W sobotę pod pomnikiem Wojciecha Korfantego odbyła się pikieta śląskich środowisk narodowych. - Sprzeciwiamy się temu, jak potraktowano nas po tegorocznym Marszu Niepodległości w Warszawie. Część haseł wcale nie miało rasistowskiego zabarwienia – mówił Jacek Lanuszny, prezes śląskiego Ruchu Narodowego.

Manifestacja zgromadziła zaledwie kilkadziesiąt osób. Trwa niecałą godzinę, obyło się bez ekscesów. Jednak na znak sprzeciwu także wobec Unii Europejskiej, narodowcy na placu Sejmu Śląskiego ustawili kilka drewnianych szubienic. I powiesili na nich zdjęcia europarlamentarzystów z PO. Na prowizorycznych szubienicach zawiśli m.in. Danuta Hubner, Róża Thun, Michał Boni i Janusz Lewandowski.

- Zgromadzenie to było zabezpieczane prewencyjnie przez policjantów. Jego przebieg został też zarejestrowany przez policyjny zespół monitorujący. Śledczy analizują teraz nagrania, aby ustalić czy podczas manifestacji doszło do naruszenia prawa – informuje śląska policja.

Według jej szacunków w zgromadzeniu wzięło udział około 70 osób. - W jego trakcie nie doszło gwałtownego naruszenia porządku, które wymagałoby natychmiastowej interwencji policjantów obecnych na miejscu – zaznacza komenda.

Mundurowi analizują jednak przebieg manifestacji, w związku z propagowanymi przez uczestników treściami oraz formą ich prezentacji.

CZYTAJ TAKŻE: TAK WYGLĄDAŁA MANIFESTACJA NARODOWCÓW

Czytaj więcej