Czytasz: Policja nie reagowała? "Kategorycznie zaprzeczam!"

Policja nie reagowała? "Kategorycznie zaprzeczam!"

Szef policji o demonstracji narodowców: reakcja policjantów była adekwatna.

Reakcja policjantów była "adekwatna do zagrożenia" - oświadczył komendant główny policji nadinsp. Jarosław Szymczyk, pytany o zachowanie policjantów podczas demonstracji środowisk narodowych w Katowicach. Uczestnicy zgromadzenia powiesili na symbolicznych szubienicach zdjęcia europosłów PO.

Wcześniej w środę Prokuratura Okręgowa w Katowicach poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie sobotniej manifestacji narodowców w Katowicach. Uczestnicy demonstracji powiesili na symbolicznych szubienicach zdjęcia europosłów PO, którzy zagłosowali za rezolucją Parlamentu Europejskiego ws. praworządności w Polsce.

Tylko u nas: europosłów wieszał... niedoszły poseł Kukiz'15!

Komendant główny policji pytany przez dziennikarzy o zarzuty, że policja nie zareagowała podczas demonstracji, powiedział:

- Kategorycznie zaprzeczam. Nie ma żadnego przyzwolenia ze strony policji na łamanie prawa. W każdym przypadku łamania prawa będziemy mieli do czynienia z reakcją policjantów.

Jak podkreślił, reakcja musi być "adekwatna do istniejącego zagrożenia" i - jego zdaniem - tak się stało w Katowicach.

Z ostatniej chwili: będzie śledztwo ws. szubienic w Katowicach!

- Tak będzie się działo w każdym przypadku łamania prawa bez względu na to kto jest autorem tego łamania prawa - podkreślił.

Szef KGP poinformował, że reakcja policji polegała na przygotowaniu materiału filmowego, ustalenie tożsamości sprawców i przekazanie materiałów do prokuratury.

Przypomniał, że zgodnie z prawem, o przerwaniu zgromadzenia decyduje w pierwszej kolejności jego organizator lub organ gminy, który wydał zezwolenie. - Policja jest dopiero trzecia w kolejności - powiedział Szymczyk.

Szef policji podkreślił, że jednym z celów wszczęcia postępowania prokuratorskiego jest ustalenie, czy "zachodziło uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa" przez demonstrantów.

Szubienice w Katowicach:

Informację o wszczęciu śledztwa przekazała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek.

Pod Korfantym stanęły szubienice. Kto na nich zawisł?

- Prokurator wszczął śledztwo w sprawie: stosowania podczas demonstracji w dniu 25 listopada 2017 roku w Katowicach, z powodu przynależności politycznej, gróźb bezprawnych wobec europosłów – popierających rezolucję Parlamentu Europejskiego w sprawie Polski - podała prok. Zawada-Dybek.

Jak dodała, w toku śledztwa planowane jest przesłuchanie europosłów, którzy w sprawie mają status pokrzywdzonych.

W sobotę na placu Sejmu Śląskiego w Katowicach, przy pomniku Wojciecha Korfantego, zgromadziło się - według policji - ok. 70 przedstawicieli środowisk narodowych. Zgromadzenie zgłoszono pod nazwą "Stop współczesnej Targowicy". Organizatorzy powiesili na symbolicznych szubienicach zdjęcia sześciu europosłów, którzy zagłosowali za rezolucją PE ws. praworządności w Polsce.(PAP)

autor: Grzegorz Dyjak

Czytaj więcej