Czytasz: Świętochłowice znikną z mapy Polski? Miasto ma kłopoty

Świętochłowice znikną z mapy Polski? Miasto ma kłopoty

Miasto ma spore problemy finansowe.

Podczas poniedziałkowej sesji radni Świętochłowic przyjęli nowy budżet. Jego głównym celem jest wprowadzenie oszczędności i uratowanie miasta przed mało optymistyczną wersją – bankructwem. Daniel Beger, prezydent Świętochłowic nie ukrywa, że sytuacja finansowa miasta jest trudna.

– Stoimy przed bardzo trudnym rokiem. To jest sytuacja bezprecedensowa jeżeli chodzi o Świętochłowice. Decyzje Regionalnej Izby Obrachunkowej powodują, że musimy dokonać dużych cięć. Jeżeli nie chcemy pójść drogą gminy Ostrowice to, to jest ten moment kiedy należy podjąć decyzję. To jest przemyślany budżet, który pozwoli realizować politykę oszczędnościową – przekonywał w poniedziałek świętochłowickich radnych prezydent Daniel Beger.

Gmina Ostrowice w woj. zachodniopomorskim, o której wspomniał prezydent Beger została na początku 2019 roku zniesiona i podzielona między Złocieniec i Drawsko Pomorskie, sąsiednie gminy. Ostrowice były na tyle zadłużone, że poskutkowało to utratą płynności finansowej. 

Nowy budżet na Świętochłowic

Ostatecznie radni przyjęli w poniedziałek nową wersję budżetu na 2019 rok stosunkiem 13 głosów „za” do 7 „wstrzymujących się”. Na obradach zabrakło Dawida Kostempskiego, prezydenta Świętochłowic w latach 2010-2018. To właśnie sygnowany przez niego budżet został oceniony przez Regionalną Izbę Rachunkową jako niemożliwy do spełnienia. Negatywną ocenę ze strony instytucji otrzymały również Wieloletnia Prognoza Finansowa na lata 2019-2037 oraz Możliwość sfinansowania deficytu w 2019 r. 

Jak tłumaczył Daniel Beger, który w prezydenckim fotelu zasiadł trzy miesiące temu, RIO zakwestionowała nierealną prognozę dochodów idącą w parze z niedoszacowanymi wydatkami. Nie dała wiary również źródłom sfinansowania planowanego deficytu, który miał zostać z pokryty z zaciągniętych kredytów… pomimo braku zdolności ich spłaty.

– Na dzień 31 grudnia 2018 r. zadłużenie Miasta Świętochłowice (bez jednostek budżetowych) wraz z poręczeniami wyniosła 102 651 131,35 mln zł, w tym 20 mln stanowiły niezapłacone faktury za 2018 r. – podkreślał prezydent Beger podczas konferencji prasowej zwołanej przed sesją Rady Miejskiej. I dodał – Tym samym koniecznym stało się przygotowanie planu naprawczego, na który – obok uchwalonego dziś budżetu – składać się będą m.in. redukcja wydatków i etatów, restrukturyzacja zobowiązań, poprawa ściągalności podatków i opłat lokalnych, prywatyzacja mienia oraz zwiększenie dochodów m.in. poprzez sprzedaż działek inwestycyjnych i zwiększenie bazy podatkowej. Miasto zamierza również ubiegać się o pożyczkę z Ministerstwa Finansów.

Budżet w nowym kształcie zakłada dochody na poziomie 246 538 256,39 zł, przy wydatkach wynoszących 245 091 281,39 zł. Tym samym w dokumencie zaplanowano nadwyżkę w kwocie 1 446 975,00 zł.

Daniel Beger zapewniał, że cięcia są konieczne po to, aby skończyć w Świętochłowicach z finansową fikcją i zacząć zarządzać miastem w oparciu realne założenia, modyfikowane w miarę stabilizowania się sytuacji finansowej gminy.

Wśród najważniejszych zadań na 2019 r. znalazła remediacja stawu Kalina, program mieszkaniowy (obejmujący powołanie TBS), stworzenie koncepcji stadionu im. Pawła Waloszka na miarę możliwości miasta oraz oczekiwań mieszkańców i klubów sportowych oraz podjęcie działań probiznesowych. 

– Rok 2019 będzie rokiem zaciskania gminnego pasa w celu budowania coraz lepszej kondycji gminnej kasy. Ta zaś przekuje się w możliwość realizacji długodystansowych planów w miejsce gorączkowego truchtu, którego efektem jest głównie finansowa zadyszka. – podkreślają przedstawieciele miasta.