News

Swastyki na budynkach. Co na to mieszkańcy?

Czarny sprej i przynajmniej trzy zniszczone budynki. Niedawno odświeżane, stojące przy głównej arterii w Dąbrowie Górniczej. Emocje podgrzewa temat „graffiti”. Na elewacjach pojawiły się bowiem swastyki.

- Chuligany jedne, ja bym takiemu po oczach dała tą farbą – nie przebiera w słowach pani Jadwiga, mieszkanka bloku przy al. Piłsudskiego w Dąbrowie Górniczej-Gołonogu. Nie ona jedna. Mieszkańcy są oburzeni, ponieważ kilka dni temu na bladoróżowej elewacji pojawił się czarny sprej.

- Ktoś musiał tutaj chodzić po nocy, inaczej pewnie byśmy zauważyli „artystę” - mówi sąsiadka pani Jadwigi, mieszkająca na parterze.

Nie są to zwykłe bohomazy

Emocje podgrzewa fakt, że nie są to zwykłe bohomazy. Na przynajmniej trzech budynkach w Gołonogu, stojących w niewielkiej odległości od siebie, pojawiły się swastyki. - To obraźliwe symbole. Nie dość, że zniszczyli nam elewacje, to jeszcze będą nas tutaj indoktrynować – mówią mieszkańcy. Sprawę natychmiast zgłosili do Miejskiego Zarząd Budynków Mieszkalnych. Twierdzą jednak, że zarządca z usunięciem faszystowskich symboli nie zamierza się spieszyć.

Poprawki po artyście

Wczoraj okazało się, że swastyki znikły, choć zarządca wcale...ich nie zamalował. Ktoś do swastyk, identycznym czarnym sprejem, domalował kilka kresek. - Teraz nie ma już symboli totalitarnych, tylko zwykłe bohomazy. Wciąż szpecące – pokazują dąbrowianie.

Ireneusz Adamczyk, dyrektor MZBM-u zapewnia jednak, że szybko zostaną usunięte. - Mamy ubezpieczenie. Ubezpieczyciel wypłaci nam pieniądze i elewacje zostaną naprawione.

Policja apeluje: nie odpuszczajmy „grafficiarzom”

Zarządca sprawę zgłosił już na policji. Złapać „artystę” nie będzie jednak łatwo. - Nie mamy monitoringu. Zresztą nawet postawienie stróża przy każdym z budynków nie na wiele by się zdało. W końcu budynki maja po cztery ściany – wzrusza ramionami Adamczyk.

Mariusz Miszczyk, rzecznik prasowy policji w Dąbrowie Górniczej zaznacza, jednak, że akty wandalizmu warto zgłaszać. - Wykroczenia lub przestępstwa – jeśli straty są wyższe niż 500 zł – tego typu nie są ścigane z urzędu. Namawiamy by właściciele budynków, zarządcy czy wspólnoty mieszkaniowe nie machałli na to ręką. Tylko dzięki zgłoszeniu, w przypadku wykrycia sprawcy zniszczenia mienia, będzie on za to odpowiadać – tłumaczy aspirant.

 

Czytaj więcej

 

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Polityka