Relacja

Strzały w Zabrzu. Kierowca chciał rozjechać policjantów

Sceny jak z filmu sensacyjnego rozegrały się na jeden z zabrzańskich ulic. Mundurowi oddali cztery strzały.

Jak podała w poniedziałek zabrzańska komenda policji, ta niecodzienna próba zatrzymania pijanego kierowcy rozegrała się w miniony czwartek, po godz. 23. Pijany mężczyzna na wstecznym potrącił jednego policjanta. Potem dodał gazu i ruszając przejechać chciał drugiego.

- Informację o tym, że do auta wsiada dwójka nietrzeźwych mężczyzn dostaliśmy od naszego kolegi, który wracał do domu po służbie – mówi st.sierż. Agnieszka Żyłka, rzeczniczka prasowa zabrzańskiej policji. Dodaje, że policjant wsiadł w swoje auto i pojechał za mężczyznami.

Próbował rozjechać dwóch policjantów

W pościg wyruszył też policyjny patrol. Kierowca nie reagował jednak ani an sygnały świetlne ani na dźwięk syreny. Policjanci zajechali mu drogę. W momencie, gdy jeden z funkcjonariuszy podszedł do zatrzymanego auta, jego kierowca stał się agresywny. - Wrzucił wsteczny i potrącił policjanta, uszkadzając też jego prywatny samochód – relacjonuje sierżant Żyłka. Ale na tym nie koniec. - Próbował potrącić też drugiego, stojącego przed maską policjanta – mówi rzeczniczka.

Funkcjonariusze sięgnęli po broń. Oddali cztery strzały. Jeden ostrzegawczy – w powietrze i trzy w kierunku samochodu z przestępcą. Dopiero wówczas kierowca się zatrzymał.

Ma bogatą przeszłość kryminalną

Strzały nie wyrządziły nikomu krzywdy. Natomiast potrącony policjant doznał ogólnych potłuczeń ciała i urazu kręgosłupa. - Po badaniach wyszedł ze szpitala mówi Żyłka.

Mężczyzna, który próbował go przejechać to 38-letni zabrzanin. W chwili zatrzymania miał 1,68 promila alkoholu w organizmie. W trakcie policyjnych czynności przyznał się do kierowania w stanie nietrzeźwości i bez prawa jazdy, które zostało mu odebrane za jazdę pod wpływem alkoholu. - Twierdzi, że ze względu na stan upojenia nie pamięta zdarzenia – mówi Żyłka. Przyznaje jednak, że 38-latek jest dobrze znany policji. - Ma bogatą przeszłość kryminalną. Był wielokrotnie poszukiwany za liczne kradzieże, włamania, oszustwa, a także za znęcanie się i niealimentację – wylicza rzeczniczka.

Za czynną napaść na interweniujących policjantów, wymuszenie zaniechania czynności służbowych, uszkodzenie ciała i jazdę w stanie nietrzeźwości podejrzanemu grozi kara do 10 lat więzienia. Na wniosek zabrzańskiej prokuratury, decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy.

Czytaj więcej

 

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Zdrowie