News, Polityka

Sprawa poszerzenia Opola nie jest zamknięta

Pierwsza debata uczestników Deklaracji Opolskiej.


Sprawa powiększenia Opola nie jest jeszcze zamknięta, uznali sygnatariusze Deklaracji Opolskiej podczas swojej pierwszej debaty publicznej w Dobrzeniu Wielkim.

Rozmowa o granicach miasta

Tematem pierwszego spotkania przedstawicieli DO miały być proponowane przez opozycję zmiany w ustroju samorządu - m.in. likwidacja urzędów wojewódzkich i wzmocnienie roli samorządu terytorialnego, jednak dyskusję zdominował temat powiększenia Opola i stanowisko sygnatariuszy DO w tej sprawie. Politycy uczestniczący w debacie zapewniali zebraną na sali Gminnego Ośrodka Kultury publiczność, że rozumieją ich poczucie krzywdy wynikające z podzielenia gminy i przyłączenia jej części do Opola. Jednocześnie zwracali uwagę, że kwestia przywrócenia granic powinna być przeprowadzona w ramach demokratycznych standardów.

"Jest jedna tylko rzecz, której opozycja nie zrobiła - nie wyszedł poseł na mównicę z kanistrem benzyny i się nie podpalił" - zapewniał zebranych poseł PO Ryszard Wilczyński. "Zrobiliśmy wszystko, na co pozwala prawo. Po odebraniu władzy od PiS konieczne będą jednak takie czy inne konsultacje społeczne, które pozwolą podjąć decyzje o potencjalnym powrocie granic do stanu sprzed 2017 roku" - argumentował parlamentarzysta.

Pytać misia, czy lubi miód?

Z opinią posła nie zgodził się Rafał Kampa - jeden z liderów protestów przeciwko powiększeniu Opola o tereny ościennych gmin. "Kiedy Rada Miasta Opole głosowała nad wnioskiem o przeprowadzenie dyskusji o sensie powiększenia, klub PO wstrzymał się od głosu, zostawiając radnych Mniejszości Niemieckiej samych przeciwko koalicji PiS i radnych prezydenta Wiśniewskiego. Jak to ma się do deklaracji Schetyny o wsparciu naszych postulatów" - dopytywał Kampa, na co Wilczyński przyznał, że miejscy radni sprawili PO kłopot i że ma nadzieję na więcej stanowczości z ich strony w kolejnych głosowaniach.

Prezes wojewódzki PSL Stanisław Rakoczy przekonywał mieszkańców, że powrót do dawnych granic będzie możliwy, jednak przy zachowaniu zasad państwa prawa. "To prawda, że powiększenie Opola przeprowadzono z naruszeniem zasad i dobrych obyczajów. Pytanie, czy zależy mi na samorządzie, to jak pytać misia, czy lubi miód. Jednak to, czym różnimy się od PiS, to poszanowanie prawa i w ramach tego prawa zrobimy co będzie możliwe, by usunąć wszelkie nieprawidłowości, które są autorstwa rządzącej koalicji. Na pewno nie uważamy sprawy za zamkniętej" - podkreślił Rakoczy.

Zapewnienia polityków nie przekonały obecnego na sali wójta gminy Dobrzeń Wielki Henryka Wróbla. "Dla mnie deklaracje składane przez polityków nie są ważne. Ważne są zapisy w prawie. Zarządzeniem rządu można było nam te pięć miejscowości zabrać. Tak samo zarządzeniem można je nam zwrócić" - powiedział wójt.

Sceptycznie do możliwości zmian odniósł się Paweł Kasprzak (Obywatele RP). "Nie wierzymy w to, że najpierw odzyskamy od PiS władzę, a potem wszystko da się uporządkować. Przejęcie Sądu Najwyższego, czego spodziewamy się wkrótce, stawia pod bardzo poważnym znakiem zapytania, czy wolne wybory w Polsce się odbędą" - powiedział. Kasprzak obciążył winą za taki stan rzeczy także polityków obecnej opozycji, którzy jego zdaniem, przed objęciem władzy przez PiS unikali debat na trudne tematy i nie zwracali odpowiedniej uwagi na problemy zgłaszane przez społeczeństwo, co wykorzystała w wyborach Zjednoczona Prawica.

Według posła Ryszarda Galli (Mniejszość Niemiecka), obecnie należy skupić się na naprawie prawa, tak by sytuacja z powiększeniem Opola nie powtórzyła się w innych regionach kraju. "Wiadomo, że tak naprawdę chodziło jedynie o pieniądze z elektrowni, które zasiliły budżet Opola. Z tego przykładu mogą skorzystać inni samorządowcy, którzy korzystając z układów politycznych w Warszawie mogą dojść do wniosku, że warto sięgnąć po coś, co wypracowali sąsiedzi" - wyjaśniał.

W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele ugrupowań opozycyjnych, którzy kilka tygodni temu podpisali tzw. Deklarację Opolską - pierwsze w kraju porozumienie organizacji wojewódzkich m.in. SLD, PSL, PO, Nowoczesnej, radnych wojewódzkich Mniejszości Niemieckiej i KOD, którego celem ma być prowadzenie wspólnych działań na rzecz obrony i realizacji zasad państwa demokratycznego. Miasto Opole powiększono 1 stycznia 2017 roku o tereny 12 sołectw z 4 gmin na mocy zarządzenia rady ministrów. Decyzja ta wywołała szereg protestów m.in. społeczności lokalnych, opozycyjnych partii politycznych i przedstawicieli mniejszości narodowych. (PAP)

 autor: Marek Szczepanik

Czytaj więcej

Zmiana kategorii na: Długi weekend