Komentarz

Spór o dziadka w Kriegsmarine

00:51

W relacjach z żadną grupą etniczną, które żyją w Polsce, nie ma takiego podskórnego wrzenia, takiego ładunku emocji, jak w stosunku do Ślązaków.

Skąd to się bierze? – pytali Piotra Semkę, który odwiedził redakcję Silesionu Kamil Durczok i Waldemar Szymczyk.

Zdaniem Semki, winni są zwolennicy regionalizmu i ślązakowcy, którzy kwestionują fakt, że Ślązacy są częścią narodu polskiego. –Nagle wymyślono nową historię, że Śląsk to jest wspólnota różnych tradycji etnicznych: czeskiej, niemieckiej, polskiej, żydowskiej, która była osobną przez te wszystkie lata, kiedy Śląsk nie był częścią Polski. Stary pogląd ogłasza się za nienaukowy. Dlatego bardzo emocjonalnie reaguje się w Polsce na stwierdzenie „my jesteśmy osobnym narodem”.

Kamil Durczok wyjaśniając skomplikowaną historię tych ziem, przywołał przykład swojego dziadka, który jako 19-latek został wcielony do Kriegsmarine, wrócił na Śląsk z sowieckiego obozu ciężko schorowany, a potem przez całe życie wydobywał węgiel w kopalni Murcki. – Czy przez to był kimś gorszym? – pytał.

W czasie rozmowy poruszono także wątki historyczne: powstań, obrony Wieży Spadochronowej, obozów po 1945 roku, ale również bieżącej polityki w stosunku do Ślązaków.

Cała rozmowa już w niedzielę na Silesion.pl

 

Zmiana kategorii na: Długi weekend