Czytasz: „Przeklęty” Teatr Rozrywki

„Przeklęty” Teatr Rozrywki

W sierpniu na deskach chorzowskiego teatru wystawiona zostanie Klątwa Olivera Frljicia. „Klątwy” nie odwołam – mówi dyrektor; „Lepiej żeby odwołał” - odpowiadają środowiska narodowo-patriotyczne.

Teatr Rozrywki w ramach Wakacyjnego Przeglądu Przedstawień zaprosił warszawski Teatr Powszechny. A ten przyjedzie do Chorzowa ze swoją najgłośniejszą sztuką. „Klątwa” Olivera Frljićia wywołała w Warszawie szereg protestów. Nie inaczej będzie na Śląsku.

- Wszystkie ohydzieństwa, które widzieliśmy w placówkach warszawskich docierają też na Śląsk. Śląsk, który jak do tej pory znany był z szacunku dla wartości. W tym także dla ludzi wierzących - mówi poseł Stanisław Pięta.

- Przygotowujemy protest - przyznaje Jacek Lanuszny z Ruchu Narodowego - Środowisko narodowo-patriotyczne ma do wyboru albo bronić kultury przed pornografizacją, albo godzić się na destrukcję sztuki. My się na profanację nie godzimy.

W rozmowie z naszą reporterką dyrektor Teatru Rozrywki, Dariusz Miłkowski przyznał, że celowo nie reklamowano tego wydarzenia. Wystawienie „Klątwy” ma być okazją do wyrobienia sobie własnej opinii o tej sztuce przez śląską publiczność.

- Jako dyrektor teatru mam obowiązek dać szansę publiczności zobaczenia tego, co jest ważne, ciekawe i budzące kontrowersje - mówił Dariusz Miłkowski.

CO JEST SZTUKĄ?

Jacek Lanuszny nie ma nic przeciwko wystawianiu w teatrach kontrowersyjnych przedstawień. O ile jest to sztuka. A jego zdaniem „Klątwa” sztuką nie jest.

- To jest profanacja sztuki. Moim zdaniem to nie jest ekspresja artystyczna. Nie ma też nic wspólnego z kontrowersyjnym przedstawieniem sztuki. To pełna libertyńskich i dewiacyjnych elementów obraza sztuki - ocenia Lanuszny.

Identyczną opinię ma poseł Stanisław Pięta. Jego zdaniem lepiej by było, żeby dyrektor przemyślał raz jeszcze całą sprawę i najlepiej odwołał wystawienie „Klątwy”. A jeżeli Miłkowski nie zrezygnuje, to zrezygnować z niego powinny władze nadzorujące Teatr.

WINNA PLATFORMA?

Na to się nie zanosi. Teatr Rozrywki stoi w Chorzowie zarządzanym przez Andrzeja Kotalę, z Platformy Obywatelskiej. Właścicielem Teatru jest Urząd Marszałkowski. Decyzja należy do Wojciecha Saługi, także z PO.

- To mnie nie zaskakuje - przyznaje Stanisław Pięta - To, że PO od dawna pluje na ludzi wierzących, obraża ich uczucia religijne, to mnie nie zaskakuje. Mam nadzieję, że katolicy wyciągną właściwe wnioski przy wyborach i ta zdradziecka antypolska, antychrześcijańska i prorosyjska - a na Śląsku proniemiecka - formacja, PO zejdzie trwale ze sceny politycznej.

Czytaj więcej