Aktywnie

„Spaliła” setki opon. Polka została mistrzynią driftu

Ponad 450 opon zniszczonych podczas jednego treningu. - Ale było warto - mówi Karolina Pilarczyk - Queen of Europe w drifcie.

Różowo-czarny kostium, długie rude włosy i szeroki uśmiech. To Karolina Pilarczyk, najzdolniejsza polska drifterka. Teraz również najzdolniejsza w Europie. Na torze we włoskim Castelletto di Branduzzo, obroniła właśnie tytuł Queen of Europe w zawodach Pro Series.

fot: materiały Karoliny Pilarczyk

Upał i antypalna bielizna. Wyzwań nie brakowało

Do zawodów zgłosiło się ponad 50. zawodników z całej Europy. Co było największym wyzwaniem? - Temperatura na zewnątrz, która dochodziła do 38 stopni, rozgrzewając kabiny samochodów do czerwoności – wspomina Karolina Pilarczyk. Dodaje, że w połączeniu z tym, co każdy drifter ma na sonie (gruby kombinezon, antypalną bieliznę, buty, rękawice, balaklawę i kask), uczestnictwo w takich zawodach wcale nie jest proste. - Takie warunki są też ogromnym wyzwaniem dla pojazdów, których wszystkie elementy zaczynają się przegrzewać i ulegać awarii – mówi pani Karolina.

CZYTAJ TAKŻE: POJEDYNEK Z "LATAJĄCYM HOLENDREM". SONIK LIDEREM RAJDU

Predator nie zawiódł

Na całe szczęście, udało się. Dzięki świetnej kondycji fizycznej i przygotowaniu, Karolina Pilarczyk, jej samochód (nazywa go pieszczotliwie Predatorem) i cały zespół nie zawiedli. Mimo trudnego technicznie toru, polska zawodniczka dała świetny popis driftu. Zawody Queen of Europe Pro Series zakończyła kolejnym zwycięstwem w swojej karierze. - To jej trzecie zwycięstwo z rzędu, co umiejscawia Karolinę na pierwszej pozycji w klasyfikacji kobiet – podkreślaja team zawodniczki. - Jestem bardzo szczęśliwa. Od dwóch lat nie ma zawodniczki w Europie, która by mnie pokonała. To nie tylko moja zasługa, ale przede wszystkim mojego fantastycznego zespołu – mówi skromnie drifterka.

ZOBACZ JAK DRIFTUE POLSKA KRÓLOWA:

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Historia naszego regionu