Czytasz: SLD stawia na Marcina Krupę
Henryk Moskwa wycofuje się z walki o fotel prezydenta Katowic. Stawia na Krupę.

Marcin Krupa na dwanaście dni przed wyborami dostaje wymarzony prezent wyborczy. Wsparcie przychodzi ze strony Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Jeszcze w lutym członkowie SLD zapewniali, że „Katowice są bardzo ważnym miastem, które nie w pełni wykorzystuje swoje szanse rozwoju”. Zapewnić miał je Henryk Moskwa ogłoszony we wrześniu jako kontrkandydat urzędującego prezydenta. Dziś w Katowicach ogłosił, że z powodów osobistych wycofuje się z walki o urząd. On sam, jak i jego formacja stawia na Marcina Krupę. Tym samym lider Forum Samorządowego jest już nie tylko kandydatem wskazanym przez PiS, ale i SLD.

- W ostatnich 4 latach Marcin Krupa dawał dowody dużej wrażliwości społecznej. Postanowiłem przenieść swoje poparcie na urzędującego prezydenta. Apeluję, żeby wyborcy lewicy również oddali głos na Marcina Krupę - mówił Henryk Moskwa.

Warunkiem udzielenia poparcia było zapewnienie, że prezydent Krupa zrealizuje część postulatów lewicy. Wśród nich m. in. bezpłatne przejazdy dla młodzieży uczącej się i seniorów juz od 65 roku życia. Do tego bezpłatne żłobki i przedszkola. W programie SLD było także finansowanie metody in-vitro. Na to jednak Marcin Krupa się nie zgodził.

- Zgodziliśmy się wspólnie, że nie działamy w sposób ideologiczny. Wspomaganie najsłabszych, w tym młodzieży i seniorów to postulaty zbieżne z programem SLD. Zrealizuję te postulaty. Zrobimy co w naszej mocy, żeby emerytom ułatwić życie w przestrzeni naszego miasta - mówił Marcin Krupa.

SLD nie wycofuje się z walki o miejsca w radzie miasta.

- Komitet SLD Lewica Razem wystawia listę. Popieramy prezydenta Marcina Krupę na urząd w kolejnych latach. Zadania Rady są odmienne. Ta nasza cegiełka lewicowa w rozwój miasta będzie bardzo ważna. Serdecznie proszę o głos na listę SLD Lewica Razem i oddanie głosu na prezydenta Marcina Krupę - mówiła Ewa Klekot, liderka katowickiego SLD.

Marcin Krupa nie zdradził, czy w kolejnej kadencji jeden z wiceprezydentów będzie członkiem SLD. Podkreślił, że wszystko zależy od wyniku wyborczego. Za udzielone poparcie podziękował i zapewnił o gotowości do szerokiej współpracy.

- Jestem bezpartyjnym kandydatem. Nigdy nie byłem związany z żadną partia polityczną. Cieszę się ze jako bezpartyjny prezydent uzyskuję poparcie różnych grup społecznych. Dziś współpracujemy z SLD, ale ta współpraca była także za mojego poprzednika. Współpracowaliśmy także z PO, czy z PiS. Liczę na szeroką współpracę. Razem budujemy to miasto - podsumował prezydent.

Poparcie SLD dla Marcina Krupy oznacza osłabienie „piętna” poparcia PiS-u. Dziś urzędujący prezydent zdecydowanie bardziej wiarygodnie może prezentować się jako bezpartyjny kandydat z poparciem dwóch partii politycznych.

Czytaj więcej