Czytasz: Śląski zespół śpiewa o bezdomności, uzależnieniu i depresji

Śląski zespół śpiewa o bezdomności, uzależnieniu i depresji

- Chcieliśmy zrobić coś, co uwrażliwia – mówią muzycy. Zobaczcie niezwykły teledysk!

Polskie słowa i soulowe brzmienie to wyróżnik kwartetu związanego z Katowicami. MÓW powstał bardzo naturalnie, z potrzeby serca. Najpierw pojawiły się piosenki liderki, potem dołączyli znakomici muzycy, którzy wspólnie tworzą brzmienie zespołu. To Ania Bratek, Aga Derlak, Mateusz Szewczyk i Patryk Zakrzewski.

- Naszą największą wartością jest przekaz, to, co chcemy powiedzieć – mówi Ania Bratek, liderka zespołu. Kwartet powstał w marcu tego roku, ma za sobą już kilka koncertów. Wiosną chcą wydać płytę. Ale czegoś im ciągle brakowało. I wymyślili.

Zaczęli od ludzi bezdomnych

Postanowili stworzyć klipy, których bohaterami są ludzie z problemami. - Rzadko mamy okazję się z nimi spotkać, chyba że poproszą nas o pieniądze. Zaczęło się od utworu „Jestem zbieraczem”. Poruszamy problem ludzi bezdomnych – opowiada Bratek.

- Chciałam, żeby ten projekt dotykał. Nie narzucamy efektu. Może pobudzimy do działania, może uwrażliwimy na ten problem. Chodziło nam o to, by opowiedzieć historie w formie artystycznego reportażu – dodaje.

Artystycznego, czyli takiego który nie szokuje brzydotą czy bólem. Wybrali noclegownię, która znajduje się między Chorzowem i Bytomiem. Opowiedzieli historię pani Marii, która zarządza obiektem.

- Trudno zdobyć zaufanie takich osób, ale pani Maria, otwarta i z charyzmą, bardzo nam pomogła i dzięki niej udało się nagrać klip – mówi Ania. - Mieliśmy 4 minuty piosenki i musieliśmy w nich zmieścić historie, których doświadczyliśmy. Tak zrobiliśmy coś, co uwrażliwia – dodaje.

Zobaczcie niezwykły klip do piosenki "Jestem zbieraczem":

Potem będzie uzależnienie, a na koniec depresja

„Zbieracz” to pierwszy klip z mini-cyklu. 30 listopada pokażą film o uzależnieniu, który powstanie do piosenki „Ciężar”. To będzie historia alkoholika, który od lat nie pije. - Utwór napisałam, kiedy bliskie mi osoby przeżywały trudności. Chciałam im pomóc, ale nie wiedziałam, jak to zrobić. Użyczałam im ramienia i płakałam razem z nimi – opowiada liderka grupy.

15 grudnia zostanie pokazany film, którego 17-letnia bohaterka boryka się z depresją. - Bardzo nam zależy, żeby dawać nadzieję. Pokazujemy pięknych ludzi i mam nadzieję, że dotrzemy do każdego, nawet do tych najbardziej obojętnych – mówi Bratek.

Wszystkie trzy filmy nakręcono na Śląsku. Udało się to dzięki Muzykograntom z miasta, które dofinansowało projekt grupy MÓW. Na przyszły rok szykowany jest też koncert na żywo, w czasie którego zobaczymy wszystkie trzy klipy i poznamy ich bohaterów.

Czytaj więcej