Czytasz: Zabrzańskie działki zamieniali w składowiska niebezpiecznych odpadów

Zabrzańskie działki zamieniali w składowiska niebezpiecznych odpadów

Prokurator przyznał, że składowane odpady to środki niebezpieczne dla zdrowia i życia.

Mieszkaniec Zabrza spacerował w okolicach ul. Sierakowskiego, gdy zauważył, że z jednej posesji wydobywa się dym. Sprawę zgłosił straży miejskiej, a ta przekazała ją prokuraturze. Biegli pobrali próbki substancji, które były składowane na terenie posesji, a badania wykazały że znalezione tam substancje to środki niebezpieczne dla zdrowia i życia ludzi.

- Prokurator przedstawił dwóm mężczyznom zarzut składowania odpadów w okolicznościach szczególnie niebezpiecznych dla życia i zdrowia okolicznych mieszkańców oraz w warunkach mogących spowodować zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach - mówi Waldemar Łubniewski, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach

Ilość i rodzaj odpadów oraz ich sposób prezchowywania były zagrożeniem dla życia i zdrowia mieszkańców. Mogły też doprowadzić do obniżenia jakości wody i powietrza w okolicy. W większości były to odpady poprzemysłowe. Na terenie posesji odnaleziono liczne pojemniki o zawartości przezroczystej cieczy.

Prokuratura skierowała dwa wnioski o areszt na 3 miesiące, które zostały zaakceptowane. Mężczyznom grozi do 8 lat pozbawienia wolności.