Czytasz: Skandal po meczu. Kibole pobili wiceprezesa Odry Opole

Skandal po meczu. Kibole pobili wiceprezesa Odry Opole

Do incydentu doszło po sobotnim meczu w Jastrzębiu-Zdroju.

Pseudokibice wdarli się do autokaru przyjezdnych piłkarzy, zdewastowali go i uderzyli wiceprezesa Odry Opole, który został też oblany niezidentyfikowaną cieczą, po której na pewien czas stracił wzrok.

O sprawie poinformował w specjalnym oświadczeniu poszkodowany klub - Odra Opole.

- Do sytuacji doszło na parkingu klubowym, na terenie stadionu GKS-u Jastrzębie. Z grupy, która otoczyła autokar, kilku kiboli próbowało wedrzeć się do środka, aby m.in. zdobyć tzw. łupy, czyli ukraść klubowe symbole Odry Opole. Wywiązała się szarpanina, gdyż atakujących starali się powstrzymać kierowca i wiceprezes opolskiego Klubu. Zanim udało się uporać z bandytami, w twarz uderzony przez jednego z nich został będący w autokarze wiceprezes przyjezdnych. Oblano go również cieczą nieznanego pochodzenia, przez dłuższy czas nie był w stanie widzieć - czytamy w oświadczeniu.

Przedstawiciele Odry podkreślają, że autokar klubu stał w miejscu wyznaczonym przed gospodarzy, jednak plac nie był w żaden sposób ogrodzony i każdy mógł mieć do niego dostęp. Sam autokar został dodatkowo poobijany i pooklejany przez miejscowych pseudokibiców.

Odra Opole domaga się ukarania klubu z Jastrzębia-Zdroju. 

- Tego typu zaniedbanie organizatora to skandal, który na zapleczu najwyższej krajowej klasy piłkarskich rozgrywek nigdy nie powinien mieć miejsca. Odra Opole apeluje do Fortuna 1 Ligi oraz Polskiego Związku Piłki Nożnej o wyciągnięcie daleko idących konsekwencji wobec GKS-u Jastrzębie w związku z niezapewnieniem gościom bezpieczeństwa przez ten klub jako organizatora meczu. Skandaliczny incydent został niezwłocznie zgłoszony organom ścigania oraz Delegatowi Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Przedstawiciele klubu GKS 1962 Jastrzębie na razie nie komentują zdarzenia. Klub ma wydać w tej sprawie oświadczenie.

Fot. OKS Odra Opole