Relacja

Siwy dym na „Śląskim”. Pojawiła się tu prawdziwa gwiazda

To już pewne! Po 15 latach na Stadion Śląski wraca żużel. - W wielkim stylu - zapowiedział w środę zarząd obiektu.

Ma 68-lat i jest niekwestionowaną gwiazdą polskiego żużla. W środę na Stadionie Śląskim zjawił się Jerzy Szczakiel, pierwszy polski indywidualny mistrz świata, wychowanek Kolejarza Opole.

- To dla mnie szczególne miejsce - zaznaczał, pokazując na chorzowski stadion. Nic dziwnego. To właśnie tu, 2 września 1973 roku Szczakiel odniósł swój największy sukces w karierze żużlowej. Po 20 biegach finału indywidualnych mistrzostw świata z 13 punktami niespodziewanie prowadził w tabeli wraz z legendarnym nowozelandzkim żużlowcem Ivanem Maugerem. Z Chorzowa wyjechał wówczas jako indywidualny żużlowy mistrz świata.

Wielki come back!

Skąd wizyta Szczakiela na „Śląskim”? Żużlowca zaprosił tu zarząd obiektu. W środę ogłoszono bowiem, że żużel wraca na Śląsk. - We wrześniu przyszłego roku odbędę się tutaj dwie duże imprezy żużlowe – zapowiedział z dumą obecny na konferencji prasowej marszałek Wojciech Saługa. Na 15 września zaplanowana jest finałowa runda cyklu Speedway Euro Championship, a więc rozgrywek o tytuł Indywidualnego Mistrza Europy na żużlu. Z kolei dwa tygodnie później, swój mecz na „Śląskim”, rozegra Żużlowa Reprezentacja Polski.

Wyjątkowy tor: 360 metrów granitu

Organizacją imprez zajmie się firma One Sport. To ona będzie miała za zadanie m.in. zbudować na płycie „Śląskiego” tor żużlowy. - Za miesiąc przedstawimy wizualizacje toru. Będzie miał ok. 360-360 metrów, a do budowy użyjemy granitu - zdradzał Jan Konikiewicz, wiceprezes Zarządu One Sport. W środę można było poczuć też odrobinę żużlowych emocji. Siwy dym spowił Stadion Śląski.

Zobaczcie zresztą sami:

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: MODA I URODA