Czytasz: Sitarski chce być jak Dmowski?
Endecja, nowa grupa wewnątrz Kukiz’15, ma zdobyć Śląsk.

Nazywają się tak, jak ruch ich politycznych autorytetów - Endecja. Kolejne stowarzyszenie wewnątrz Kukiz’15 ma silny śląski akcent. Krzysztof Sitarski został, w minioną sobotę, powołany jego pełnomocnikiem regionalnym.

Jak na kukizowców przystało, podkreślają, że partią nie byli, nie są i nigdy nie będą. Dbają o dobro kraju, a najgorsze co od lat mogło się Polsce przydarzyć, to rządy partiokracji. Wszystkim partiom zarzucają koniunkturalizm i przedkładanie własnych interesów, nad interesy kraju. 

POLSKA DLA (WSZYSTKICH) POLAKÓW

Paradoksalnie brak wewnętrznej zgody i liczne podziały są stałą cechą Ruchu Kukiz’15. Jego zwolennicy nazywają to współpracą różnych autonomicznych grup we wspólnym celu. Przeciwnicy zarzucają bałagan i brak tożsamości. Krzysztof Sitarski, swoją rolę określa mianem „odnogi społeczno-związkowej endecji”.

Uważa, że kopalnie były traktowane po macoszemu. To zmotywowało go do wejścia do dużej polityki. O ile początek kadencji, to aktywne działania posła Sitarskiego ściśle związane z górnictwem, tak ostatnie tygodnie, to m.in. zbiórka podpisów obywateli Polski na rzecz organizacji referendum ogólnokrajowego. Jakiego? W sprawie wyrażenia zgody na przyjęcie lub nie przyjęcie uchodźców przez państwo w ramach relokacji Unii Europejskiej.

Interesujące na ile to odkrycie wewnętrznego głosu, a na ile marketing polityczny. Skrajności lepiej się sprzedają. Drugim Gorzelikiem nie będzie. Pewnie chciałby być drugim Korfantym, ale ten ostatecznie był bardziej chadekiem skłóconym z endecją, więc dla dobra jego roli w nowym stowarzyszeniu, zostańmy przy Dmowskim. 

PATRIOTYZM GOSPODARCZY

Jest zwolennikiem wykorzystywania polskich produktów przez polskie firmy, ale nie za wszelką cenę. Postulat o tyle szlachetny, co bardzo trudny w realizacji. Większość technologii pozwalających na rozwój innowacyjnych produktów jest w rękach zagranicznych koncernów. Krzysztof Sitarski chciałby odwrócić proporcje udziału polskiej myśli w wytwarzanych produktach.

Żeby nie było tak, jak się dzieje aktualnie, że polskie produkty, składają się w większości z części z całego świata i finalny produkt ma zaledwie 20% wkładu własnego. Reszta zewnętrzna. Wierzę, że te proporcje można odwracać na korzyść Polski i obywateli.

ŚLĄSK JAKO MATECZNIK MYŚLI TECHNICZNEJ

Uważa, że Śląsk ma ogromny potencjał przemysłowy. Zgoda. Podkreśla znaczącą rolę przemysłu wydobywczego. Jego zdaniem był, jest i będzie kluczowy przez najbliższe 30 lat, co jest już dyskusyjne.

Za perspektywiczne uznaje energetykę, budownictwo bloków energetycznych, przemysł zbrojeniowy, tabor kolejowy oraz inne które mają zapewnić  sobie konkurencyjność dzięki współpracy z lokalnymi uczelniami stanowiącymi bazę naukowo-techniczną.

NAJWAŻNIEJSZA JEST POLSKA „NIEPODDAŃCZA”

Krzysztof Sitarski nie brzmi „euroentuzjastycznie”. Jest delegatem do Rady Europy, ale bardzo krytycznie ocenia aktywność polskich przedstawicieli na jej forum. 

Cieszenie się, że tematy polskie są roztrząsane na arenie europejskiej jest żałosne. Pewne sprawy załatwia się w obrębie państwa.

Jest przeciwnikiem „poddańczej Polski”, a genezy wysokich stanowisk w strukturach Unii Europejskiej dopatruje się w handlowaniu interesami naszego kraju. 

Kiedyś polski sekretarz jeździł do Sowietów. Jeśli był posłuszny, to wracał. Jak nie był, to wyznaczano nowego. Rosja była skrajna, Unia jest ekonomiczna. 

Nie wymieniając nikogo z nazwiska, zarzuca polskim przedstawicielom zaprzedanie interesów Polski w zamian za intratne stanowiska.

NIE DLA CETA.

Konsekwentnie Krzysztof Sitarski nie jest zwolennikiem umowy handlowej z Kanadą, ani jej w pełnym wymiarze, ani okresu przejściowego. Podkreśla, że wszystko wskazuje na to, że polski rząd poprze tymczasowe wprowadzenie CETA, a to może trwać latami.

Tymczasowo, to my mamy w Polsce podwyższoną stawkę VAT. Będzie już z osiem lat.

TAK DLA PRZEDSIĘBIORCÓW.

Kierunek zmian w kwestiach gospodarczych wydaje się właściwy. Postuluje obniżenie podatków i innych danin publicznych, przez które wiele śląskich przedsiębiorców przenosi działalność do Czech. Chce zmodyfikowania programu 500+, tak by motywował do rozwoju, a nie był wyłącznie programem socjalnym. W tym miejscu wolałby korelacji socjalnych środków finansowych i ulg podatkowych.

Stowarzyszenie Endecja chce doprowadzić do gruntownej i trwałej przebudowy państwa będąc kuźnią elit dla tej przemiany. Liderem zmian w naszym regionie ma być Krzysztof Sitarski. Nowa endecja chce być jak Dmowski, Popławski czy Balicki. Pomysł wydaje się karkołomny, ale trzeba przyznać, że kontrowersyjnemu Dmowskiemu zawdzięczamy wiele. A że wciąż sporo jest do zrobienia dowodzą jego wciąż jeszcze aktualne słowa: „Myśmy tak odbiegli od in­nych na­rodów, że święci­my klęski, gdy tam­te święcą zwycięstwa.”  

 

Czytaj więcej