News

Senator Kogut nie złożył wyjaśnień w katowickiej prokuraturze

Przyjechał nieproszony, prokurator nie chciał z nim rozmawiać.

Senator Stanisław Kogut (PiS) w piątek przyjechał do Prokuratury Regionalnej w Katowicach, gdzie chciał złożyć wyjaśnienia w śledztwie ws. korupcji. Senator opuścił prokuraturę niespełna godzinę później mówiąc, że gospodarzem śledztwa jest prokurator i stawi się ponownie w każdym terminie przez niego wyznaczonym.

"Złożyłem immunitet, wykazałem dobrą wolę, powiedziałem, że pierwszego dnia po posiedzeniu Senatu przyjadę, by faktycznie odpowiedzieć na każde pytanie pana prokuratora. Pan prokurator jest gospodarzem tego miejsca i czekam na dalsze jego działania" - powiedział po wyjściu z prokuratury Kogut. Wskazał, że jego pełnomocnicy złożą pismo, że będzie do dyspozycji prokuratora w każdym jego terminie.

„Prokurator jest gospodarzem postępowania, jeśli prokurator nas zaprosi, stawimy się w każdym momencie” - powiedział mecenas Paweł Knap. Kogut zapewnił, że był gotowy w piątek składać wyjaśnienia.

Przed przybyciem senatora do prokuratury jej przedstawiciel, prok. Ireneusz Kunert, poinformował PAP, że piątkowa wizyta sen. Koguta w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach jest bezprzedmiotowa, prokuratura nie ma bowiem niezbędnych dokumentów z Senatu, by przeprowadzić z nim jakiekolwiek czynności. Innego zdania był adwokat senatora. "Nie ma formalnych przeszkód, żeby senator złożył dzisiaj wyjaśnienia, i takie też złoży" – mówił mec. Paweł Śliz przed wejściem senatora do katowickiej prokuratury.

Po jej opuszczeniu pełnomocnicy senatora mówili, że w czwartek przesłali do katowickiej prokuratury pismo z informacją, że w piątek stawią się w niej z Kogutem, celem przystąpienia do czynności. Mec. Śliz powiedział, że do przeprowadzenia czynności procesowych, jakie mogły być przeprowadzone z senatorem, nie jest konieczna zgoda na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.

„Pan senator zrzekł się immunitetu, to zrzeczenie się zostało określone jako prawidłowe pod względem prawnym i formalnym, takie dokumenty – według naszej wiedzy, jaką otrzymaliśmy będąc dwa dni temu w Senacie – zostały przekazane do prokuratury, zatem z formalnoprawnego punktu widzenia pan senator może brać udział w czynnościach procesowych. Nie może zostać zatrzymany i aresztowany, ale są to dwa odrębne wnioski” - zastrzegł mec. Śliz.

Dodał, że w tej sytuacji mógł być w piątek przesłuchany w każdym charakterze, ponieważ zrzeczenie się immunitetu pozwala na prowadzenie czynności też z osobą podejrzaną. „Nasze numery telefonów są znane i powszechnie dostępne, zatem jeżeli dostaniemy informację, że jesteśmy zapraszani na czynności, jesteśmy w każdej chwili gotowi stawić się przed prokuratorem” - zapewnił mec. Knapp.

We wtorek CBA w wyniku własnych działań operacyjnych i śledczych, prowadzonych od roku w dwu wątkach korupcyjnego śledztwa na dużą skalę, zatrzymała pięć osób. Podejrzani mieli przyjąć łapówki na łączną kwotę blisko 1,2 mln zł. W kolejnych dniach zatrzymani byli przesłuchiwani, stawiano im zarzuty, a sąd decydował o środkach zapobiegawczych. Czterej zatrzymani, wśród nich syn senatora, zostali aresztowani; wobec piątego zastosowano środki wolnościowe.

Według śledczych przestępstwa polegały na przyjmowaniu łapówek, podejmowaniu się przez podejrzanych pośrednictwa w załatwianiu spraw w zamian za takie korzyści, przyjmowaniu obietnicy korzyści majątkowej. Proceder miał trwać od listopada 2015 do grudnia 2016 r. Podejrzanym grozi kara do 12 lat więzienia.

Według wcześniejszych informacji prokuratura chce przedstawić zarzuty korupcyjne także senatorowi, który został zawieszony w prawach członka PiS i zrezygnował z chroniącego go immunitetu (do piątkowego poranka prokuratura nie otrzymała jeszcze formalnego pisma w tej sprawie). Wniosek prokuratury o zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie senatora ma być rozpatrzony w Senacie w styczniu.

Prokuratura informowała wcześniej, że chce postawić senatorowi trzy zarzuty.

Według śledczych Kogut miał wywrzeć wpływ na wydanie decyzji o umorzeniu postępowania administracyjnego, które dotyczyło wpisania do rejestru zabytków budynku dawnego hotelu Cracovia i kina Kijów w Krakowie. W zamian za to - jak podawała w komunikacie Prokuratura Krajowa - "senator miał przyjąć obietnicę udzielenia mu korzyści majątkowej znacznej wartości w kwocie 1 mln zł", przy czym połowa tych pieniędzy "została przyjęta w formie darowizny wpłaconej na rzecz Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym, w której senator pełnił funkcję prezesa zarządu".

Prokuratura chce też postawić Kogutowi zarzut przyjęcia korzyści majątkowej o wartości co najmniej 170 tys. zł "w zamian za wywarcie wpływu na prezesa zarządu i członków zarządu PKP SA w zakresie podjęcia decyzji dotyczącej jednej z umów zawartych pomiędzy PKP a innym podmiotem gospodarczym", na mocy której "krakowska firma miała otrzymać 4 mln 400 tys. zł jako udział w kosztach prowadzonej inwestycji rozbudowy dworca autobusowego w Krakowie".

Trzeci zarzut dotyczy z kolei "pośrednictwa przy załatwianiu sprawy penitencjarnej skazanego za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą". Według prokuratury Kogut miał pośredniczyć w zamianie sposobu odbywania kary przez skazanego na lżejszy system półotwarty, za co miał otrzymać korzyść majątkową o wartości co najmniej 24 tys. zł - wyposażenie w oświetlenie obiektów sportowych należących do Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym. Senator PiS akcentował, że czuje się niewinny.

Aresztowani dotąd w sprawie to: członek zarządu spółki developerskiej Echo Investment Mikołaj M., założyciel i prezes działającej na rynku nieruchomości firmy Griffin Real Estate Przemysław K., prezes spółki Małopolskie Dworce Autobusowe Marcin F. oraz syn senatora Grzegorz K., który jest wiceprezesem zarządu małopolskiej fundacji. Wobec piątego z podejrzanych, Grzegorza F., prokuratura zastosowała tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze. (PAP)

autorzy: Mateusz Babak, Anna Gumułka, Marek Błoński

Zmiana kategorii na: Zdrowie