Czytasz: Sędzia z Katowic na Woodstocku

Sędzia z Katowic na Woodstocku

- Jestem zachwycony świadomością prawną publiczności - mówi Jarosław Gwizdak.

Jarosław Gwizdak, były prezes sądu Katowice-Zachód był gościem woodstockowej Akademii Sztuk Przepięknych. Jak przyznaje, był zaskoczony ilością osób, którzy na to spotkanie przyszli.

- Na początku pomyślałem sobie, że przyszli, żeby zająć dobre miejsca przed spotkaniem z Maćkiem Orłosiem i Robertem Biedroniem, ale potem się okazało, że przyszli rozmawiać o prawie, o sądach, o sprawiedliwości - mówi Jarosław Gwizdak. - Jestem zachwycony świadomością prawną publiczności - dodaje.

Gwiazda LEXo polo

Sędzia Gwizdak sam o sobie mówi, że stał się gwiazdą "LEXo polo". Ale traktuje swoją rolę bardzo poważnie. Przez 1,5 godziny odpowiadał na pytania o to, dlaczego w ogóle należy karać ludzi, o przygotowanie psychologiczne sędziów oraz pytania dotyczące wolności. Sam dziękował za udział w manifestacjach poparcia.

- Ja te protesty odebrałem bardzo osobiście. Nie tylko jako kredyt zaufania dla całej instytucji, ale także dla mnie jako pojedynczego sędziego - mówi Jarosław Gwizdak.

Sex, drugs and rock’n’roll

Sędziowie z IUSTITII odpowiadali na pytania na temat odpowiedzialności za posiadanie narkotyków, wolności seksualnej oraz jak sędziowie oceniają dowody w sprawach. Jarosław Gwizdak podkreśla, że wszystkie opowieści o niebezpiecznym zachowaniu uczestników festiwalu należy włożyć między bajki. Sam do Kostrzyna przyjechał z rodziną. I nie żałuje.

- Jesteśmy zachwyceni. Jest bezpieczniej niż na Opener’ze. Nie było negatywnych zachowań. Do tego pełen ekumenizm. Tutaj pogo, tam „przystanek Jezus” i modlitwy.

Woodstockowe przesłanie sędziów?

- Przychodźcie do sądów, patrzcie jak pracujemy.  Jesteśmy transparentni - mówi Jarosław Gwizdak. 

Czytaj więcej