Czytasz: Rosyjski pilot przed sądem. Nie przyznaje się

Rosyjski pilot przed sądem. Nie przyznaje się

Odpowie za naruszenie przepisów prawa lotniczego podczas Światowych Dni Młodzieży.

Rosyjski pilot sądzony w Częstochowie

29 lipca 2016 r. 46-letni obywatel Federacji Rosyjskiej wyleciał z lotniska Moravska Trebova w Czechach sportowym samolotem Extra 330. Miał lecieć na lotnisko w Radomiu, na organizowane tam w sierpniu Mistrzostwa Świata w Akrobatyce Lotniczej. Przelatując nad terytorium Polski pilot naruszył strefę ograniczenia lotów w rejonie Częstochowy, ustanowioną przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej w związku z ŚDM. 

Podczas przelotu naruszone zostało ograniczenie, dlatego Centrum Operacji Powietrznych podjęło decyzję o poderwaniu pary myśliwców przechwytujących F-16. Po interwencji samolot pilotowany przez Rosjanina został sprowadzony na lotnisko w Piastowie koło Radomia. Po wylądowaniu maszyna została przeszukana - chodziło o ustalenie, czy nie ma ponadstandardowego wyposażenia. Zabezpieczono też przyrządy GPS, mapy przelotu i kartę pamięci kamery.

Zarzuty dla pilota za lot podczas ŚDM 2017

- W śledztwie prokurator przedstawił Rosjaninowi zarzut popełnienia przestępstwa naruszenia przepisów prawa lotniczego, polegającego na przekroczeniu strefy ograniczenia lotów w rejonie Częstochowy oraz niezłożeniu wymaganego planu lotu - poinformował prok. Ozimek.

Prokuratura zarzuciła też podejrzanemu, że przekroczył granicę bez wymaganego zezwolenia. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, od 4 lipca 2016 roku do 2 sierpnia 2016 roku przywrócono tymczasowo kontrolę graniczną.

- Zgodnie z Rozporządzeniem Wykonawczym Komisji UE nr 923/2012 Załącznik Prawo Lotnicze, przed rozpoczęciem lotu pilot był zobowiązany do zapoznania się ze wszystkimi dostępnymi informacjami dotyczącymi lotu. Ponadto zgodnie z ww. Rozporządzeniem Komisji UE pilot powinien przedłożyć w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej plan lotum - informował prokurator.  

Pilot nie przyznał się do zarzuconego mu przestępstwa. Z jego wyjaśnień wynika jednak, że miał świadomość naruszenia przepisów prawa lotniczego. Rosjanin twierdził, że pracownicy lotniska w Czechach nie poinformowali go o wprowadzonych w Polsce ograniczeniach lotów i przywróceniu kontroli granicznej.

W trakcie śledztwa podejrzany złożył wniosek o wydanie wobec niego wyroku skazującego i wymierzenie mu 9 tys. zł kary grzywny. Prokuratura się na to nie zgodziła. Śledczy wyjaśniają, że warunkiem uwzględnienia takiego wniosku jest złożenie wyjaśnień zgodnych z pozostałym materiałem dowodowym; w tym przypadku tak nie jest, bo Rosjanin próbuje przerzucić odpowiedzialność na obsługę lotniska w Czechach. Mężczyźnie może grozić kara do pięciu lat więzienia.

 

Czytaj więcej