Relacja

Samorządowcy też boją się reformy edukacji

Po nauczycielach, rodzicach, politykach, głos zabierają przedstawiciele jednostek samorządu terytorialnego.

Zamiast Sejmu, Pałac Kultury

Najpierw prosili o wysłuchanie publiczne w Sejmie. Zygmunt Frankiewicz (Związek Miast Polskich), Marek Olszewski (Związek Gmin Wiejskich), Ludwik Węgrzyn (Związek Powiatów Polskich), Rafał Dutkiewicz (Unia Metropolii Polskich) i Wojciech Długoborski (Unia Miasteczek Polskich), połączyli siły i napisali do klubów poselskich, aby te złożyły stosowny wniosek. Inicjatywę wsparła Platforma Obywatelska, Nowoczesna i PSL. Jednak wniosek przepadł. Samorządowcy pozostali nieugięci. Dziś zorganizowali debatę w Pałacu Kultury w Warszawie. Wypowiadali się przedstawiciele organizacji zrzeszającej jednostki samorządu terytorialnego, związkowcy i organizacje pozarządowe.

Likwidacja gimnazjów. Powrót do 8 klas podstawówki, 4-letniego liceum i 5-letniego technikum, zamiast zawodówki dwustopniowe szkoły branżowe. Tak wygląda reforma edukacji przygotowana przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Pierwsze czytanie ustawy odbyło się w Sejmie pod 29 listopada. Teraz projekt czeka na podpis prezydenta, którego różne środowiska proszą - “nie podpisuj!”. Istniejące od 17 lat gimnazja miałyby zniknąć w przyszłym roku szkolnym 2017/2018. 

Publiczne wysłuchanie z udziałem “ważniaków”

Podczas debaty oświatowej obecni byli posłowie, samorządowcy oraz przedstawiciel Kancelarii Prezydenta Andreja Dudy - Andrzej Dera oraz szef komisji samorządowej - Andrzej Maciejewski. Zabierający głos podczas dzisiejszej debaty punktowali błędy w przeprowadzaniu reformy. Pośpiech, koszty po stronie uczniów, nauczycieli i samorządów.

My wiemy, ile kosztuje wygaszanie gimnazjów. To będzie 985 mln złotych na przestrzeni dwóch lat. Przechodziliśmy przez to podczas likwidacji liceów profilowanych - powiedział Andrzej Porawski, dyrektor Biura Związku Miast Polskich. - Tymczasem środki, 900 mln złotych, o których mówiła minister edukacji Zalewska, będą przeznaczone na przygotowanie podstawówek do nowych realiów. To są pieniądze na nowe zadania.

Według Związku Miast Polskich, koszty wygaszania polegają na tym, że szkoła otrzyma w pierwszym roku wygaszania (brak naboru do pierwszej klasy) środki tylko na dwa roczniki, a w drugim tylko na jeden rocznik. Samorządowcy zwracają uwagę, że koszty stałe pozostają na tym samym poziomie, a koszty osobowe nie zmniejszą się propocjonalnie do spadku liczby uczniów, ponieważ zostają przedmioty nauczania i ich nauczyciele.

Minister Zalewskiej wizyta gospodarska

Minister spotkała się dziś w Koszalinie oraz w Szczecienie z zainteresowanymi reformą stronami. “Trzeba rozmawiać nawet z tymi, którzy mają inne zdanie.”

Śląscy samorządowcy: “to nie jest dobra zmiana”

O reformie jasno wypowiadają się również samorządowcy z naszego regionu. Negatywnie dodajmy. Jednym z pierwszych polityków z naszego regionu był prezydent Gliwic, Zygmunt Frankiewicz, który piastuje funkcję Prezesa Związku Miast Polskich. W oficjalnym stanowisku Związku Miast Polskich napisał:

“Negatywnie opiniujemy potwierdzenie zapowiedzi likwidacji gimnazjów. Uważamy, że nie ma żadnych poważnych argumentów za tą zmianą. [...] Likwidacja gimnazjów (także w formule „wygaszania”), spowoduje zniweczenie wysiłku organów prowadzących ten rodzaj szkół.” (sierpień 2016)

Zagrożone budżety samorządów

Negatywnie nastawiony do reformy jest i był prezydent Świętochłowic, Dawid Kostempki. Nawoływał swoich kolegów prezydentów, burmistrzów i wójtów do wzięcia udziału w listopadowym proteście nauczycieli w Warszawie. Podczas protestu pracowników oświaty 19 listopada Kostempski dał rządowi trzy oceny niedostateczne. Jedynki zostały wystawione od nauczycieli za zamach na ich miejsca pracy, od rodziców za zakłócanie spokojnego rozwoju ich dzieci i od samorządów za niszczenie mozolnie budowanych sieci szkół.

Według wyliczeń świętochłowickiego magistratu w mieście pracę może stracić 176 nauczycieli oraz 47 pracowników administracji i obsługi. W mieście funkcjonuje pięć gimnazjów miejskich, w których łącznie uczy się 1080 uczniów. Prezydent Świętochłowic zwrócił również uwagę na budżety samorządów. Czy samorządy będą musiały oddać unijne dofinansowanie? 

“Wdrożone wcześniej lub trwające obecnie projekty inwestycyjne w infrastrukturę szkolną współfinansowane ze środków unijnych, ich planowanie, wdrożenie, rozliczenia oraz trwałość stoją pod ogromnym znakiem zapytania w kontekście proponowanych zmian i noszą duże zagrożenie dla budżetów samorządów.” - napisał w liście otwartym Dawid Kostempski

Wyniki uczniów są dobre, więc po co zmiana?

Samorządowcy wspierają nauczycieli, uczniów i rodziców. Zadają pytanie - "Po co zmieniać coś, co z takim wielkim wysiłkiem udało się wyprowadzić na prostą?". Na poparcie swoich tez przytaczają międzynarodowe wyniki badań PISA przeprowadzanym przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Polscy 15-latkowie zajęli 22 miejsce na świecie, pokonując takie nacje jak Norwegów i Szwedów, którzy bywają stawiani jako wzór szkolnictwa. W szkołach skandynawskich uczniowie nie otrzymują prac domowych, a nacisk kładziony jest na praktykę. 

Ewolucja a nie rewolucja

Samorządowcy są zgodni - potrzebne są reformy w polskiej oświacie, ale przeprowadzne w sposób ewolucyjny, a nie rewolucyjny. 

Pośpiech w pracy nad tym dokumentem sprawił, że panuje chaos informacyjny, reforma jest nieprzygotowana i nieprzemyślana, budzi także duże zaniepokojenie samorządów - tłumaczy Daria Szczepańska, zastępca prezydenta Tychów ds. społecznych. - Trudno dziś oszacować dokładne koszty jej wprowadzenia, ale z pewnością będą one wysokie, nie tylko z punktu widzenia finansów gmin, ale także efektywności pracy uczniów i jakości edukacji, która sądząc po wynikach w tyskich gimnazjach, jest dzisiaj na bardzo dobrym poziomie.

Ciąg dalszy nastąpi

Aby plany Prawa i Sprawiedliwości weszły w życie, prezydent Duda musi podpisać ustawę jeszcze w tym roku. Rodzice nie składają broni i zapowiadają kolejny protest przeciwko wprowadzeniu reformy.

 

Czytaj więcej

Napisz do autora a.baron@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Karolinki 2017