Kulinaria

“Z miłości do jedzenia”

Amerykański burger bez wołowiny, ale za to z czeskim serem. Smaki zostały "uwolnione" na weekend w Zabrzu.

Plac Wolności w Zabrzu ponownie przeistoczył się w giełdę smaków. Najsmaczniejsze food trucki z całej Polski będą tu stacjonować i karmić głodnych dosłownie i w przenośni do niedzieli, 11 czerwca.

- Warto przyjść z pustym żołądkiem - w menu gastrowozów znajdzie się kilkadziesiąt wyselekcjonowanych potraw z różnych stron świata, od klasycznych frytek belgijskich, przez greckie, hiszpańskie, a nawet węgierskie smaki, aż po wymyślne dania z grilla - mówi Jędrzej Tustanowski, SK-Food Truck.

Zlot food trucków w Zabrzu od 9 do 11 czerwca. Zobacz zdjęcia:

Rynek Smaków w Zabrzu

Miłośnicy kuchni amerykańskiej mogą liczyć na duży wybór burgerów, a kto jeszcze nie próbował raków, ślimaków, owoców w czekoladzie czy tajskich lodów, ten będzie miał niepowtarzalną okazję do wypróbowania nowych smaków. Do dobrego jedzenia organizatorzy dorzucają jeszcze wygodne leżaki, muzykę i niespodzianki. Mobilne restauracje będą serwować pyszne dania w piątek i sobotę od godz. 12:00 do 22:00, a w niedzielę od 12:00 do 20:00.

Zlot food trucków w Zabrzu od 9 do 11 czerwca na Placu Wolności:

  • Natural Born Grillers
  • Fit-Fat Food Truck Katowice
  • The Dumplings food truck
  • Real Greek
  • Churros & More
  • LosPlackos Truck
  • Kurtosz Kołacz
  • Pizza Truck
  • Fragola - Owoce w Czekoladzie
  • Robimy Pierogi
  • Najlepsze Frytki w Mieście
  • Food Revolta
  • American Food Truck
  • Król Kur
  • YNO HOT DOG
  • Yummi Langosz - Food Truck
  • Theburger
  • Walenty Kania "Kuchnia dla odważnych"
  • POżarcie
  • Cafe Cool'a

Komentarz redakcyjny

Jestem wielką fanką food trucków. Tylko tutaj stoją obok siebie “kuchnie” z całego świata. Poza egzotycznymi smakami, warto zwrócić uwagę na ludzi - właścicieli, pracowników food trucków. Tutaj nie ma podziału na kelnera, menedżera czy właściciela. Tutaj każdy pracuje tak samo. Dla dociekliwych klientów, do których się zaliczam, są to ciekawe spotkania. Można dopytać i zobaczyć jak przyrządzany jest Twój burger. Dla mnie to duży atut, a i danie podane z uśmiechem na ustach smakuje zupełnie inaczej, lepiej.

Co do menu. Na każdym zlocie mobilnych restauracji przeżywam to samo - “przecież nie mogą mnie już zaskoczyć, bo niby czym?”. Ułańska fantazja i miłość do jedzenia sprawiają, że nie ma dwóch takich samych przyczep z jedzeniem. Każdy ma to “coś”. 

Podczas pobytu na zabrzańskim pl. Wolności  moją uwagę przyciągnęła tabliczka z napisem "Nie ma większej miłości niż miłość do jedzenia". Dało mi to do myślenia. Skoro jestem tym, co jem, to muszę zjeść coś dobrego i tak też się stało. Moje nogi zawędrowały do przyczepy z propozycjami tylko dla wegetarian. Bardzo mi się ten pomysł sposobał. Wybrałam burgera, który w sumie burgerem nie był, bo zamiast kotleta był ser, ale całość współgrała tak bardzo, że zastanawiam się nad powrotem, i to nie tylko ze względu na doznania smakowe. Pani Kasia z Bielska-Białej, która robiła mi burgera z pasją opowiadała o swoim "interesie", skąd taki pomysł i tłumaczenie, że przecież będąc wegetarianinem nie można serwować mięsa, bo to się "gryzie".

Kolejną ciekawą rozmowę odbyłam w przyczepie z zapiekankami. Około 20-letni pan Paweł z Katowic, ze swoim biznesem wystartował dopiero w tym sezonie. Z wypiekami na twarzy chwali swoje zapiekanki, sosy. W prowadzeniu food trucka pomaga mu mama, ale kuchnią pan Paweł interesuje się od dawna, skończył technikum gastronomiczne i postanowił zmienić pasję w pracę.

Dobre jedzenie, leżak albo hamak do wyboru, piękna pogoda, przyjaźni ludzie. Czego można chcieć więcej? Deseru! Coś na słodko i w odpowiednio niskiej temperaturze też się znajdzie. Spieszcie się, bo wszystko to, co dobre szybko się kończy. W przypadku Rynku Smaków na zabrzańskim pl. Wolności "zabawa" kończy się w niedzielę!

Czytaj więcej

 

Napisz do autora a.baron@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Motoryzacja