Czytasz: Rybnik: Tragiczny finał sobotniego grilla

Rybnik: Tragiczny finał sobotniego grilla

Zniknął kolegom z oczu na 5 minut. Nie udało się go uratować.

Sezon grillowy w pełni. Ładną pogodę postanowiła wykorzystać grupa znajomych. Spotkali się w sobotę przy jednym z rybnickich stawów. Alkoholu nie brakowało. Wieczorem jeden z mężczyzn postanowił popływać. Wszedł do stawu. Po chwili, kiedy pozostali na brzegu mężczyźni zorientowali się, że ich kolega zniknął z pola widzenia było już za późno.

Zdaniem świadków 35-latek z Rybnika pod wodą mógł przebywać 5 minut. Kiedy wyciągnęli go na brzeg był nieprzytomny. Wezwali pomoc i próbowali go ratować. Reanimację prowadzili aż do przyjazdu straży pożarnej. Pomimo prób uratowania mężczyzny, lekarz stwierdził zgon o 18:54.

Czytaj więcej