News

Zachorowali, bo nie dostali podwyżek?

W poniedziałek rano ponad 19 autobusów nie wyjechało z rybnickiej zajezdni. Powód? Pracownicy P.S.T. Transgór S.A. poszli masowo na chorobowe. Aktualnie jeżdżą wszystkie linie, ale kierowców wciąż brakuje.

Przypomnijmy, że w poniedziałek dwudziestu pracowników P.S.T. Transgór S.A. poszło na chorobowe, paraliżując tym samym ruch autobusowy w Rybniku. Rano nie wyjechało 19 autobusów z 46.

>> CZYTAJ: PARALIŻ KOMUNIKACJI W RYBNIKU. CZY TO EPIDEMIA WŚRÓD KIEROWCÓW? <<

Jak dowiadujemy się w spółce Transgór, sytuacja do tej pory się nie rozwiązała. Liczba kierowców, która zgłosiła chęć pójścia do lekarza zwiększyła się.

- Mamy informację, że kierowcy z drugiej zmiany również nie przyjdą do pracy - tłumaczy Bronisław Jendrośka z Transgóru.

WYPADAJĄ KURSY

Na chwilę obecną spółka obsługuje wszystkie linie w Rybniku. Niestety, nie jest w stanie obsłużyć wszystkich kursów.

- Staramy się ograniczyć utrudnienia do minimum. Oprócz tego pomagają nam również inne firmy - dodaje Jendrośka.

Firma P.S.T. Transgór S.A. świadczy usługi dla Zarządu Transportu Zbiorowego w Rybniku. Spółka jest odpowiedzialna za obsługę około 60% całej komunikacji w Rybniku. W poniedziałek dwudziestu pracowników P.S.T. Transgór S.A. poszło na chorobowe, paraliżując tym samym ruch autobusowy w Rybniku. Do tej pory (stan na 8:15) nie wyjechało 19 pojazdów na 46.

- Sytuacja się zmienia. Śledzimy ją na bieżąco. Staramy się organizować komunikację zastępczą - tłumaczy Stanisław Wengerski z Zarządu Transportu Zbiorowego w Rybniku.

“TO NIE JEST STRAJK”

Jak dowiedzieliśmy się od Stanisława Wengerskiego z Zarządu Transportu Zbiorowego w Rybniku, chorobowe nie jest formą strajku pracowników firmy P.S.T. Transgór S.A. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa nieobecność kierowców w pracy. Jak przekonuje Bronisław Jendrośka z Transgóru, to nie przypadek, że tylu pracowników dziś nie przyszło do pracy.

- Podejrzewam, że dzisiejsza nieobecność kierowców związana jest z ich oczekiwaniami płacowymi. Nie jest to normalna sytuacja, że zdrowi kierowcy nagle zachorowali - przekonuje Jendrośka.

Przypomnijmy, że pod koniec kwietnia pracownicy P.S.T. Transgór S.A. blokowali przejście dla pieszych na rondzie przy ulicy Kotucza. W ten sposób chcieli utrudnić komunikację miejską w Rybniku i tym samym zwrócić uwagę na chęć podwyżek.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.pilawa@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Wnętrza