News

Nie zgadzają się na "polskie obozy śmierci"

Ruszyła zbiórka funduszy na film dokumentalny „German Death Camps”.

Nie zgadzają się na mówienie i pisanie o "polskich obozach śmierci", które to określenie co jakiś czas pojawia się w zagranicznych mediach. Nie zgadzają i dlatego wyszli z inicjatywą produkcji filmu dokumentalnego. W języku niemieckim, angielskim i polskim ma powstać obraz pn. "German Death Camps", a środki na film mają pochodzić z publicznej zbiórki organizowanej za pośrednictwem portalu zrzutka.pl.

Chcą zebrać 90 tys. na film

- Naszym głównym celem jest ukazanie prawdziwego obrazu ludobójstwa, którego dopuścili się Niemcy podczas wojny i przeciwdziałanie zakłamywaniu historii - tłumaczą (przyszli) twórcy filmu "German Death Camps". Zbiórkę organizuje jeden z nich, Artur Nawojski.

Profil filmu "German Death Camps" na Facebooku ma póki co kilkaset polubień. Na zrzutka.pl twórcy pozyskali z kolei nieco ponad 11 tys. zł. z założonych 90 tys. potrzebnych do ukończenia filmu.

Powstał także promocyjny film, zachęcający do wsparcia produkcji:

Film "German Death Camps" ma powstać w 2018 roku

Według zapowiedzi - w filmie ma zostać przedstawiona historia powstania obozów koncentracyjnych w III Rzeszy i na terenach okupowanej przez nią Polski, holocaust Żydów oraz kłamstwo oświęcimskie i zaliczające się do niego mówienie o "polskich obozach zagłady".

Część środków ma zostać przeznaczona na rekonstrukcje. - Chcemy nagrać film w możliwie najwyższej jakości, a w tym celu będziemy musieli kupić lub wypożyczyć profesjonalny sprzęt - mówią twórcy filmu, który ma być gotowy pod koniec przyszłego roku.

Dlaczego powstaje film "German Death Camps"?

Według twórców trwa wybielanie historii Niemiec. - Coraz częściej w mediach pojawiają się "pomyłki językowe", które mówią o "polskich obozach zagłady", "polskich obozach koncentracyjnych", czy "obozach śmierci w Polsce". Zdarza się je popełniać, świadomie lub celowo, politykom, dziennikarzom, twórcom filmów i stanowią one realne zagrożenie zrzucenia winy za holocaust na Polskę i Polaków - uważają.

Innym problemem jest według nich to, że coraz więcej młodych ludzi nie wie kim byli naziści. - Sprytnie używa się określeń typu "nazistowskie obozy koncentracyjne", nie przypisując ich do konkretnej nacji ani państwa. To zjawisko i dodatkowo "pomyłki językowe" oraz niemieckie filmy wybielające historię Niemiec, jak na przykład "Nasze matki, nasi ojcowie", mogą w końcu doprowadzić do sytuacji, że upowszechni się w międzynarodowej opinii publicznej przekonanie, że naziści to Polacy - tłumaczą.

Czytaj więcej

Zmiana kategorii na: MODA I URODA