Czytasz: dr Dzieciuchowicz: "Sporo można zarzucić i prezydentowi Uszokowi, i Krupie"

dr Dzieciuchowicz: "Sporo można zarzucić i prezydentowi Uszokowi, i Krupie"

Ruszyła kampania wyborcza. Dla kogo okaże się zwycięska? Gościem Kamila Durczoka jest ekspert marketingu politycznego dr Bohdan Dzieciuchowicz.

Dlaczego Marcin Krupa będzie unikał konfrontacji z pozostałymi kandydatami? Który z Jarosławów: Makowski czy Gwizdak ma największe szanse na doprowadzenie do drugiej tury? Czy partyjny szyld da wsparcie a może jest zbyt dużym obciążeniem w wyborach samorządowych?


GOŚCIEM KAMILA DURCZOKA JEST EKSPERT MARKETINGU POLITYCZNEGO I KREOWANIA WIZERUNKU DR BOHDAN DZIECIUCHOWICZ.


Dr Bohdan Dzieciuchowicz przyznaje, że w opinii wielu osób prezydent Marcin Krupa wygra wybory samorządowe. Jednak pozostali kandydaci nie są bez szans. Miasto zmieniło swój wizerunek, "ale infrastruktura i piękne budynki to nie wszystko".

- Tutaj sporo można zarzucić i prezydentowi Uszokowi, i Marcinowi Krupie - mówi dr Dzieciuchowicz. - Widać wyraźnie, że prezydent Krupa przyjmie taktykę prezydenta Uszoka i swoją sprzed 4 lat;  będzie sie starał niczego nie zepsuć i jak najrzadziej się odzywać.

W kampanii samorządowej sprzed 8 lat, dr Dzieciuchowicz doradzał Arkadiuszowi Godlewskiemu. Wtedy kandydat PO z 11 proc. poparcia na starcie, doszedł do 33,5 proc. O aktualnym kandydacie PO i Nowoczesnej Dzieciuchowicz mówi bez entuzjazmu.

- Jarosław Makowski, myślę, że jest pozbawiony charyzmy i będzie łatwo mu przypiąć łatkę kogoś kto nie jest stąd. Bo nie jest stąd - ocenia dr Dzieciuchowicz

Nie bez szans na drugą turę ma być sędzia Jarosław Gwizdak. Brakuje mu jednak zaplecza i wsparcia dużej organizacji.

- Kandydat nie może chodzić sam. Do tego potrzebne jest zaplecze partyjne. Pozbawiony jest go sędzia Gwizdak. Teoretycznie może mieć je Makowski - mówi Bohdan Dzieciuchowicz.

Zupełnie inna sytuacja jest w przypadku Marcina Krupy. Tutaj dla urzędującego prezydenta wsparcie jakiego udzielił mu PiS jest dla niego większym obciążeniem niż wsparciem.

- Serce pana prezydenta Krupy, choć nie mamy stetoskopu, raczej bije po prawej niż po lewej stronie; już nie mówiąc o poparciu, jakiego udzielił mu Jarosław Kaczyński. To jest słaby punkt. A reszta? Nie będę wyręczał kandydatów - dodaje Dzieciuchowicz zapewniając, że słabych punktów prezydentury Marcina Krupy nie brakuje.

Czytaj więcej