News

Najważniejsze, żeby nie bolało!

W Polsce jest dwieście szpitali, które mogą pochwalić się certyfikatem „bez bólu”. Teraz do grona najlepszych dołączył Szpital Miejski z Rudy Śląskiej.

O miano placówki najlepiej uśmierzającej ból starali się kilka lat. Powstał zespół do spraw leczenia bólu i wielka nadzieje na ważny tytuł. - Najpierw starania miały być okrojone tylko do oddziału ginekologiczno-położniczego, jednak później okazało się, że jest możliwość uzyskania certyfikatu dla całego szpitala i tak się stało – wspomina Arkadiusz Loska, rzecznik rudzkiego szpitala.

Certyfikat przyznano już w kwietniu. Teraz dokument trafił do placówki.

- Myślę, że pacjenci, którzy widzą taki certyfikat na ścianie, podskórnie czują się bezpiecznie – komentuje rzecznik szpitala.

Prestiżowe zaświadczenie

W Polsce od dziewięciu lat Polskie Towarzystwo Badania Bólu oraz Polskie Towarzystwo Anestezjologii i Intensywnej Terapii nadaje tytuł „Szpital bez bólu” najlepszym placówkom. Konieczne jest spełnienie kilku kryteriów. 

Aby rudzki szpital mógł dostać certyfikat konieczne było m.in. przeprowadzenie specjalistycznych szkoleń. Uczestniczyło w nich około 100 osób: lekarzy chirurgów, anestezjologów i pielęgniarek. Szkolenia przeprowadził dr Andrzej Daszkiewicz, członek zarządu Europejskiego Towarzystwa Znieczulenia Regionalnego i Leczenia Bólu.

- Po dopełnieniu wszystkich formalności i przygotowaniu dokumentacji złożyliśmy wniosek, a komisja certyfikacyjna w Krakowie pozytywnie go rozpatrzyła. Certyfikat „Szpital bez bólu” otrzymaliśmy na trzy lata - wspomina dr Piotr Baron, ordynator rudzkiego OIOM-u.

Dwudziestoczterogodzinna kontrola

Każda placówka nazwana ośrodkiem „bez bólu” musi sprawdzać natężenie bólu oraz monitować jego przebieg. W Rudzie Śląskiej ten proces jest wieloetapowy.

Jeszcze przed zabiegiem pacjenci są informowani o możliwościach i metodach leczenia dolegliwości bólowych. Do tego, przynajmniej 4 razy na dobę prowadzony jest monitoring natężenia bólu u wszystkich operowanych pacjentów. Nasilenie bólu pooperacyjnego jest oceniane w spoczynku i w warunkach dynamicznych. Co najważniejsze, w miejskim szpitalu każda osoba cierpiąca na ból traktowana jest jednostkowo.

- Ból jest leczony doraźnie i systematycznie u każdego pacjenta inaczej. Robimy wszystko by bolało jak najmniej – zaznacza Loska.

Szpital walczy z bólem podczas skomplikowanych operacji oraz podczas porodów. Stworzono nawet specjalną broszurę dla kobiet w ciąży. Z informatora przyszłe matki mogą dowiedzieć się więcej o metodach łagodzenia bólu zarówno tych farmakologicznych, jak i naturalnych. Wśród niefarmakologicznych metod znajduje się m.in.: muzykoterapia, zimne oraz ciepłe okłady, masaże oraz aromaterapia.  

To jeszcze nie wszystko. Pacjenci opuszaczający rudzki szpital mogą wypełnić ankietę, która gwarantuje informację zwrotną. Dzięki temu lekarze wiedzą, czy podjęte działania przyniosły zamierzony efekt oraz czego mogło zabraknąć podczas opieki.  

Boli, ale nie powinno

Obecnie szacuje się, że w Polsce ból pooperacyjny jest niewłaściwie uśmierzany u ponad połowy pacjentów. Dlaczego tak się dzieje? Najczęściej poprzez problemy organizacyjne, niewystarczająca wiedzę o uśmierzaniu bólu i brak czasu. 

Na szczęście lista placówek uhonorowanych certyfikatem z roku na rok rośnie. W samym wojewódzkie śląskim jest ich już kilkadziesiąt. 

>> woj. śląskie: LISTa szpitali Z CERTYFIKATEM „BEZ BÓLU”  << 

Czytaj więcej

Zmiana kategorii na: Kongres