Czytasz: Ruch na dnie
Szanse Niebieskich na pozostanie w Ekstraklasie są iluzoryczne. Atmosfera w klubie i wokół niego… fatalna.

Tygodniowa licencja

15 maja Ruch otrzymał licencję na grę w Ekstraklasie w kolejnym sezonie. 18 maja Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN wszczęła postępowanie wyjaśniające w związku z podejrzeniem naruszenia kryterium Podręcznika Licencyjnego dla Klubów Ekstraklasy na sezon 2017/2018. Decyzją Komisji została zawieszona.

Gdzie jest milion złotych?

Za awans do grupy mistrzowskiej w sezonie 2015/16 Ruch Chorzów otrzymał milion złotych. Premia miała trafić do piłkarzy Niebieskich. Nie trafiła.

Zarząd Klubu uważa, że przedstawił Komisji stosowne wyjaśnienia, a po szczegółowym zapoznaniu się ze wszystkimi okolicznościami sprawy, licencja dla klubu zostanie odwieszona.

- Zarządowi Spółki nie jest znany kompletny regulamin premiowania zawodników na sezon 2015/2016. Takim dokumentem nie dysponuje ani Spółka, ani osoby zgłaszające roszczenia. Zdaniem prawników, w takiej sytuacji nie ma podstaw do wypłaty premii. Co więcej, w zaistniałym stanie faktycznym zlecenie wypłat naraziłoby Zarząd na ryzyko postawienia zarzutu niegospodarności. Wobec tych faktów formułowanie opinii jakoby Ruch Chorzów zataił w tej sprawie jakiekolwiek informacje jest krzywdzące i nie odpowiada rzeczywistości - czytamy w oświadczeniu klubu

„Ruch to my, a nie wy”

Kibicom puszczają nerwy. Po kolejnej porażce piłkarze usłyszeli wiele gorzkich słów. „Ruch to my, a nie wy”, „Jak spadniemy, zaje…”

Zdaniem rzecznika Niebieskich, to były słowa wypowiedziane w emocjach i nie należy wyciągać z nich wniosku, że kibice przekreślają klub. Jego zdaniem zarówno piłkarze, jak i cały Ruch Chorzów mogą liczyć na wsparcie wiernych fanów.

- Sport budzi bardzo duże emocje. Ważniejsze są te słowa wypowiadane na co dzień, wyrażane na transparentach. „Walczymy razem”. Tego się trzymamy - mówi Witold Jajszczok.

Szykuje się gra w I lidze, a może w IV?

Po 35 meczach Ruch Chorzów traci do bezpiecznej pozycji 8 punktów. Przed kolejną kolejką to miejsce zajmuje Piast Gliwice. Spadek jest niemal nieuchronny. Nadziei nie tracą na Cichej.

- Są niewielkie matematyczne szanse. Ale dopóki piłka w grze, to nie możemy mówić o przygotowaniach do spadku - mówi Witold Jajszczok.

Czytaj więcej