Relacja

99% jest na TAK [AKTUALIZACJA]

W kopalni Makoszowy w Zabrzu wczesnym rankiem rozpoczęło się referendum. Znamy już oficjalne wyniki.

Wynik jednoznaczny. Spośród 1346 pracowników uprawnionych do głosowania, udział w głosowaniu wzięło ponad 80%. Tak jak prognozowali związkowcy - zdecydowana większość (98,58%) głosowała na "TAK". Górnicy są za utrzymaniem swojego zakładu. Co to oznacza? Radykalne środki. Pikiety, strajki, manifestacje. Związkowcy nie chcą jednak na razie zdradzać szczegółów ich dalszych działań.

Nerwowa atmosfera w kopalni makoszowy

Wczoraj odbyły się masówki, w czasie których informowano o sytuacji zabrzańskiej kopalni. Podczas spotkań związkowców z pracownikami KWK Makoszowy było bardzo nerwowo. Ktoś podpalił opony przed siedzibą związków zawodowych, przyjechała straż pożarna.

Tylko do końca roku zabrzańska kopalnia będzie otrzymywać dopłaty do bieżącego wydobycia węgla. Korzysta ona ze zgodnych z unijnymi przepisami budżetowych dopłat do strat produkcyjnych. Później kopalnia będzie mogła prowadzić wydobycie, ale tylko na zasadach rynkowych. Musi być rentowna albo czeka ją likwidacja.

Zerwane negocjacje

Szansą na uratowanie zakładu było znalezienie inwestora. Do przetargu stanęła tylko jedna firma - spółka KWK Siersza. Strony spotkały się po raz pierwszy i ostatni w 6 października. Zaledwie tydzień później Spółka Restrukturyzacji Kopalń ogłosiła, że zawiesza negocjacje. Strona społeczna mówiła wprost - to była spółka-słup, a przedstawiciel KWK Siersza - “Trudno nazwać negocjacjami październikowe spotkanie”. Nie było chemii, nie doszło do sprzedaży.

"Zostaliśmy sami"

Dużą aktywność wykazywali ostatnio politycy w regionie. Premier Szydło ochoczo spotykała się z górnikami z okazji Barbórki. Górnicy w mniej optymistycznych nastrojach w niedzielę 4 grudnia pojechali pod dom pani premier. Z kolei, dzień wcześniej, w sobotę przed zabrzańską kopalnią wystąpił szef Gabinetu Cieni, Grzegorz Schetyna a wraz z nim jedno partyjni koledzy, którzy nawet nie spotkali się z górnikami. Sytuacja zabrzańskiej kopalni jest w opinii górników wynikiem politycznych przepychanek.

Przez lata byliśmy zwolennikami rozmów przy stole - powiedział portalowi Silesion.pl Jerzy Hubka, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w kopalni Makoszowy - Teraz zostaliśmy naprawdę sami. Nie mamy poparcia z żadnej ze stron.

Związkowcy zapewniają pracowników, że stan zakładu nie jest tak beznadziejny jak przedstawia to strona rządowa i Spółka Restrukturyzacji Kopalń, do której należy. Zakład może fedrować długie lata i to w bezpiecznych warunkach - zapewniają związkowcy.

Dyrektor kopalni makoszowy na urlopie

O ile związkowcy są pewni swojego stanowiska, to mniej pewni są tego górnicy. W Makoszowach atmosfera jest bardzo nerwowa, a oliwy do ognia dolewa jeszcze dyrektor kopalni, który jest na urlopie. Wolne dni są przymusowe, ponieważ tak zdecydował zarząd SRK.

Makoszowy to jedyna kopalnia w Spółce Restrukturyzacji Kopalń, w której dalej wydobywa się węgiel. Zabrzański zakład zatrudnia 1,3 tysiąca pracowników.

Czytaj więcej

Napisz do autorów a.wietrzyk@silesion.pl, a.baron@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Długi weekend