Czytasz: Referendum w Bytomiu nieważne. Bartyla zostaje (AKTUALIZACJA)

Referendum w Bytomiu nieważne. Bartyla zostaje (AKTUALIZACJA)

Zbyt niska frekwencja. Jak głosowano? Zobacz wyniki.

Aktualizacja:

Referendum w Bytomiu nieważne

Damian Bartyla pozostanie na stanowisku prezydenta Bytomia. Niedzielne referendum w sprawie jego odwołania jest nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji – poinformowano PAP w Miejskiej Komisji ds. Referendum.

Referendum w Bytomiu WYNIKI - tak głosowano

Przewodnicząca Komisji Halina Bieda powiedziała PAP, że po zsumowaniu danych ze wszystkich komisji obwodowych okazało się, że w referendum wzięło udział 19.926 bytomian, co daje 16,08 proc. frekwencji. Za odwołaniem Bartyli opowiedziało się 17.300 głosujących, a przeciwko - 1087.

Do uznania referendum za ważne potrzeba było udziału co najmniej 26 tys. 177 osób, czyli trzy piąte liczby wyborców, którzy brali udział w wyborze prezydenta trzy lata temu, 16 listopada 2014 r.

Aktualizacja:

O godz. 21.00 zakończyło się referendalne głosowanie i lokale wyborcze zostały zakmknięte. Jakie będą wyniki referendum w Bytomiu? O tym przekonamy się już wkrótce.

Nie wiadomo jeszcze, czy referendum w Bytomiu jest ważne, zależy to od frekwencji. Przedstawiciele Miejskiej Komisji ds. Referendum Halina Bieda i Łukasz Wiejacha poinformowali, że głosowanie przebiegało bez zakłóceń – wszystkie lokale zostały otwarte punktualnie, do Komisji nie dotarły żadne sygnały o naruszeniu ciszy referendalnej.

Referendum w Bytomiu. Jaka frekwencja?

Nie wiadomo jeszcze, czy jest wystarczająca frekwencja do uznania referendum za ważne. Tak będzie, jeśli okaże się, że wzięło w nim udział co najmniej 26 tys. 177 osób. To trzy piąte tych, którzy brali udział w wyborze prezydenta trzy lata temu, 16 listopada 2014 r. Wyniki referendum w Bytomiu powinny być znane w niedzielę późnym wieczorem lub w nocy.

Gdyby w referendum w Bytomiu doszło do odwołania prezydenta ze stanowiska, decyzja w sprawie przedterminowych wyborów należałaby do premier Beaty Szydło. Zgodnie z przepisami, wcześniejszych wyborów nie przeprowadza się, jeżeli do końca kadencji zostało mniej niż pół roku. W tym przypadku - wobec zaplanowanych na jesień 2018 r. wyborów samorządowych - ten warunek nie byłby spełniony. Możliwe byłyby więc wcześniejsze wybory prezydenta miasta lub powołanie komisarza, który zarządzałby Bytomiem do wyłonienia nowego prezydenta.

Damian Bartyla po raz pierwszy został wybrany na prezydenta Bytomia w październiku 2012 r. w przedterminowych wyborach. Wcześniej, w czerwcu tegoż roku, ponad 28 tys. bytomian opowiedziało się w referendum za odwołaniem ze stanowiska prezydenta Piotra Koja (PO) oraz Rady Miasta. Bartyla działał na rzecz referendum, w którym odwołano Koja. W wyborach samorządowych jesienią 2014 r. Bartyla zwyciężył w pierwszej turze, ponownie obejmując stanowisko prezydenta miasta.

Wcześniej pisaliśmy:

W Bytomiu rozpoczęło się referendum w sprawie odwołania ze stanowiska prezydenta miasta Damiana Bartyli. Lokale, w którym mieszkańcy mogą oddać swój głos, zostały otwarte o godz. 7, głosowanie potrwa do 21.

>> Referendum w Bytomiu - lokale wyborcze - zobacz listę <<

Referendum w Bytomiu - głosowanie do 21:00

Zastępca przewodniczącego Miejskiej Komisji ds. Referendum Łukasz Wiejacha powiedział PAP, że Komisja nie odnotowała żadnych nieprawidłowości czy zakłóceń w związku z głosowaniem.

W referendum bytomianie odpowiadają na pytanie: "Czy jest Pan/Pani za odwołaniem Pana Damiana Bartyli z funkcji Prezydenta Bytomia przed upływem kadencji?". Aby referendum w Bytomiu było ważne, musi wziąć w nim udział trzy piąte tych, którzy brali udział w wyborze prezydenta trzy lata temu, 16 listopada 2014 r. To co najmniej 26 tys. 177 osób. Lokale referendalne będą czynne od 7 do 21.

Uchwała miejskich radnych w sprawie przeprowadzenia referendum w Bytomiu zapadła 5 września i była następstwem nieudzielenia prezydentowi Bartyli absolutorium z wykonania budżetu miasta za ubiegły rok. Wykonanie budżetu negatywnie zaopiniowała Regionalna Izba Obrachunkowa.

Bartyla w ogniu pytań Durczoka [zobacz wywiad]

Co zarzucają prezydentowi Bartyli?

Inicjatorzy referendum w Bytomiu zarzucają prezydentowi m.in., że nie radzi sobie z problemem odpadów, rewitalizacją miasta i wyprowadza pieniądze z miejskich spółek. Obarczają go także winą za złą sytuacje finansową Bytomia, który jest zadłużony na ponad 200 mln zł. Bartyla uważa, że jego decyzje z ostatnich lat "bronią się", a organizacja referendum na rok przed wyborami to przejaw braku odpowiedzialności.

Czytaj więcej