Czytasz: Zapomniany tor saneczkowy zyskał nowe życie

Zapomniany tor saneczkowy zyskał nowe życie

01:43
Mieszkańcy reaktywowali zapomniany tor saneczkowy w katowickim Parku Kościuszki. Pierwszy oficjalny przejazd odbył się w sobotę.

O górce w Parku Kościuszki słyszał niemal każdy mieszkaniec Katowic. Jednak tor saneczkowy usypany tuż obok niej, odszedł w zapomnienie. Do teraz. Po ponad dwudziestu latach ponownie ma dawać radość najmłodszym mieszkańcom Katowic. Pierwszy oficjalny przejazd miał miejsce sobotę o godz. 10:00. 

- Ostatnio tor zaladzany był w latach 90. - przyznaje Jarek Kopciuch, inicjator akcji

Tor saneczkowy w Parku Kościuszki
Mieszkańcy Katowic postanowili wziąć sprawę w swoje ręce i reaktywować zapomniany już tor saneczkowy w katowickim Parku Kościuszki.

Aż dziwne, że nikt wcześniej na to nie wpadł. Pomysł przywrócenia do życia usypanego z ziemi toru Jarek Kopciuch miał już rok temu. Napisał mejla do Urzędu Miasta i... zainteresował urzędników.

- Ten tor nie wyglądał za dobrze. Były w nim kamienie, gałęzie drzew - opisuje Jarek Kopciuch. - Postanowiłem poruszyć temat.

Do inicjatywy przyłączył się Zakład Zieleni Miejskiej, Straż Pożarna oraz Katowickie Wodociągi. Aż do tego weekendu nie było pewne czy pogoda pozwoli na zrealizowanie pomysłu. Przyszedł mróz, a wraz z nim szansa. W niedzielę Jarek Kopciuch razem ze znajomymi oczyścił tor z kamieni. W środę rano Straż Pożarna wylała tor wodą po raz pierwszy. Operacja została powtórzona jeszcze dwa razy. 

- Mocno wspieramy inicjatywy mieszkańców - mówi Ewa Lipka, z katowickiego magistratu. - To idealne pożegnanie ferii, a być może uda się tor utrzymać na kilka kolejnych dni, jeżeli tylko pogoda na to pozwoli.

Swoim kształem tor przypomina nieco tor bobslejowy, ale stworzony został z myślą o sankach. Tor będzie otwarty od godz. 10:00 do 16:00 także w niedzielę. 

 

Czytaj więcej