Czytasz: Ratownicy górniczy świętują Barbórkę

Ratownicy górniczy świętują Barbórkę

W Polsce jest niespełna 5 tys. ratowników górniczych.

- Polskie ratownictwo górnicze to marka sama w sobie. Jest szanowane za profesjonalizm i najwyższą gotowość niesienia pomocy w każdych warunkach, nie tylko podczas podziemnych katastrof - mówił we wtorek prezes Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego (CSRG) Piotr Buchwald.

Bytomska CSRG jest jednym z najważniejszych ogniw polskiego systemu ratownictwa górniczego, tworzonego przez kopalniane i specjalistyczne jednostki oraz stacje. W sumie w Polsce jest niespełna 5 tys. ratowników górniczych. W piątek ratownicy związani z centralną i okręgowymi stacjami ratownictwa świętowali w Bytomiu Barbórkę - obchodzony 4 grudnia Dzień Górnika.

Świętują 110-lecie istnienia

Tegoroczne obchody barbórkowe były także ostatnim akcentem świętowanego w tym roku jubileuszu 110-lecia zorganizowanego ratownictwa górniczego na ziemiach polskich, w ramach którego odbyła się m.in. konferencja poświęcona wyzwaniom dla górnictwa oraz cieszący się olbrzymim zainteresowaniem Dzień Otwarty CSRG.

- Barbórka jest dla nas świętem wyjątkowym, niepowtarzalnym, które podkreśla naszą zawodową solidarność. Stanowimy jedną górniczą rodzinę, zarówno na dobre, jak i na złe. Jesteśmy wspólnotą braci górniczej nie tylko w chwilach radości, tak jak podczas dzisiejszej uroczystej akademii, ale także - i może przede wszystkim - w momentach dla nas trudnych, które wymagają od nas szczególnego poświęcenia - powiedział prezes, wskazując na pierwszoplanowe znaczenie bezpieczeństwa w górnictwie i odpowiedniej profilaktyki.

Ratownicy zabezpieczają 23 kopalnie węgla

Obecnie, w zakresie ratownictwa górniczego, CSRG i okręgowe stacje zabezpieczają 23 kopalnie węgla kamiennego i zakłady górnicze, w tym siedem kopalń wieloruchowych (tj. złożonych z dwóch lub więcej samodzielnych wcześniej kopalń), trzy kopalnie soli, kopalnię doświadczalną Barbara, wszystkie oddziały Spółki Restrukturyzacji Kopalń, kopalnie zabytkowe: Guido w Zabrzu i dawną kopalnię srebra w Tarnowskich Górach, a także wiele innych przedsiębiorstw górniczych. W kopalniach działa 35 zakładowych stacji ratownictwa górniczego, a w drużynach ratowniczych służbę pełni prawie 4,8 tys. ratowników.

Od początku roku ratownicy z CSRG uczestniczyli w 13 akcjach ratowniczych oraz w 130 planowanych pracach prowadzonych na zasadach akcji ratowniczych. Blisko 190 razy interweniowały specjalistyczne pogotowia ratownicze, w tym 58 razy w akcjach ratowniczych.

- Naszą ambicją, oprócz podstawowej misji CSRG, jest także stworzenie nowoczesnego ośrodka szkoleniowego dla ratowników górniczych i samych górników. Chodzi o stworzenie takich warunków, które pozwolą na wszechstronne i specjalistyczne szkolenie, odnoszące się do sytuacji ekstremalnych, maksymalnie uwzględniające czynniki występujące pod ziemią, biorąc także pod uwagę czynnik psychologiczny - powiedział Buchwald.

Ratownicy potrzebują sprzętu

Do właściwego wypełniania swoich obowiązków ratownicy potrzebują odpowiedniego sprzętu. Jego zakupy wspiera m.in. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W tym roku kupiono m.in. wideoendoskopy przemysłowe oraz nowoczesne aparaty regeneracyjne z przyrządami kontrolno-pomiarowymi. W sumie na nowy sprzęt stacja wydała 15,5 mln zł. W przyszłym roku wyłoniona w przetargu francuska firma dostarczy ratownikom kamery do penetracji szybów i otworów o różnych średnicach.

Od początku przyszłego roku zmieni się też model interwencyjny zawodowych służb ratownictwa górniczego. Stacja uruchomi punkt zawodowego ratownictwa górniczego w lubelskim zagłębiu węglowym. Wdrożony ma być program oszczędnościowy dla kopalń w zakresie typizacji, ujednolicenia i zracjonalizowania gospodarki sprzętem ratowniczym. (PAP)

autor: Marek Błoński

edytor: Dorota Skrobisz

Czytaj więcej