Czytasz: Borys Budka: Demony wychodzą na ulicę

Borys Budka: Demony wychodzą na ulicę

Narodowcy pobili chłopaka. W sieci zawrzało. Czy to powtórka z lat 30.? PO złoży doniesienie do prokuratury (Aktualizacja)


AKTUALIZACJA 18.00

Młodzież Wszechpolska w wydanym w niedzielę komunikacie przekazała, że jej działacze udali się na miejsce organizowanej przez KOD pikiety, "aby wyrazić swoje krytyczne stanowisko" wobec prób wykorzystywania tragedii w Radomiu do własnych celów politycznych przez "organizację, w której szeregach nie brakuje ludzi poprzedniego systemu, w tym bandytów z SB oraz ZOMO". MW twierdzi, że jeden z kontrmanifestantów był przetrzymywany przez działaczy KOD, więc "udzielili mu pomocy, w wyniku której doszło do szarpaniny i wymiany ciosów obu grup".

 "Krytycznie przyglądamy się niektórym posunięciom rządzącej partii, wbrew propagandzie +Gazety Wyborczej+ i innych pism z gatunku fantastyki nie wspieramy ani nie oczekujemy wsparcia rządu. Równocześnie jednak KOD i jemu podobne organizacje uznajemy za kontynuację tradycji targowickiej i jako wrogom Polski, mimo jazgotu mediów głównego nurtu, nie zamierzamy ustępować pola” – głosi stanowisko Młodzieży Wszechpolskiej.

Wcześniej policja informowała, że wyjaśni okoliczności incydentu z udziałem przedstawicieli Komitetu Obrony Demokracji i Młodzieży Wszechpolskiej, do którego doszło w sobotę w Radomiu podczas manifestacji KOD-u, zorganizowanej w tym mieście z okazji rocznicy radomskiego Czerwca’76.

Jak poinformowano w komunikacie prasowym zamieszczonym na stronie internetowej Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, policja z urzędu prowadzi czynności mające na celu wyjaśnienie i ustalenie przebiegu zdarzenia, do którego doszło w sobotę na ulicy Żeromskiego w Radomiu.

"Czynności podjęto, mimo iż do chwili obecnej nikt nie złożył w tej sprawie oficjalnego zawiadomienia" - czytamy na stronie policji.

Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka zapowiedział, że będzie żądać wyjaśnień co do braku interwencji ze strony policji na miejscu sobotniego zdarzenia w Radomiu.  PO zapowiedziała też złożenie w tej sprawie doniesienia do prokuratury.

W sobotę pod hasłem „Radom 76'. Droga do wolności” odbyła się tam demonstracja Komitetu Obrony Demokracji.
Spotkanie zorganizowano dzień przed 41. rocznicą protestów robotniczych z 1976 r., kiedy m.in. w Radomiu, Płocku i Ursusie robotnicy protestowali przeciwko podwyżkom cen żywności. Do manifestacji dołączyło kilkudziesięciu narodowców z Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo-Radykalnego. Ubrani w czarne koszule młodzi ludzie pobili jednego z demonstrantów.

- Jak widać, niestety, demony, które rozpętuje PiS, Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak, powoli wychodzą na ulicę. Niestety, ta sytuacja bardzo przypomina lata 30. ubiegłego wieku, wiemy doskonale, co wtedy się działo w Europie i na jakich emocjach bazowano. Nie możemy popełnić jako Polska, Europa, podobnych błędów, które doprowadziły do największej w historii świata tragedii. Dlatego z wszelkimi przejawami nacjonalizmu trzeba walczyć – mówił dziś rano dla Silesion.pl Borys Budka. - Niestety, od początku rządów PiS jest zielone światło dla ludzi, którzy głoszą poglądy nacjonalistyczne i ocierają się o faszyzm, a obecna władza nic z tym nie robi – dodał były minister sprawiedliwości.

W sieci wrze, bo pojawiają się w niej zdjęcia i nagrania z bójki, do której doszło podczas manifestacji. Widać na nich jak w stronę demonstrantów ruszają młodzi narodowcy. Materiały przedstawiają osoby bijące się, kopiące i powalające na ziemię.

Uczestnicy zdarzenia twierdzą, że policja na miejscu pojawiła się już po bójce, a straż miejska uciekła z miejsca zdarzenia.

Oświadczenie policji:

"Radomscy policjanci prowadzą czynności w trybie art. 308 kpk w związku z zajściami do jakich doszło w minioną sobotę na ulicy Żeromskiego w Radomiu. Z informacji uzyskanych przez funkcjonariuszy wynika, że 24 czerwca około godziny 14. doszło tam do awantury pomiędzy zwolennikami dwóch różnych zgromadzeń.

Policjanci otrzymali wcześniej zgłoszenia dwóch zgromadzeń publicznych, których trasy przemarszu obejmowały ulicę Żeromskiego, jednak ich planowany czas w żaden sposób nie kolidował ze sobą. Pierwsze zaplanowano w godzinach 11:30 – 13:00, zorganizowane przez sympatyków Młodzieży Wszechpolskiej oraz Obozu Narodowo-Radykalnego. Kolejne zaplanowano w godzinach 14:00 – 16:00, zgłoszone przez osobę prywatną, bez informacji o zaangażowaniu jakiejkolwiek organizacji w przygotowanie zgromadzenia.

Zgromadzenia zaplanowano w celu uczczenia rocznicy wydarzeń z 25 czerwca 1976 roku. Do zabezpieczenia każdego ze zgłoszonych zgromadzeń - niezależnie od służb ochrony organizatorów - wyznaczone zostały również siły policyjne.

Do zdarzenia opisywanego przez niektóre media doszło ok. godziny 14. Mimo braku oficjalnego zawiadomienia w tej sprawie policjanci natychmiast rozpoczęli działania, których celem jest ustalenie szczegółowych okoliczności zdarzenia, świadków oraz jego uczestników. Funkcjonariusze gromadzą materiał dowodowy w tej sprawie, który zostanie przekazany prokuraturze celem oceny prawnej."

 

Czytaj więcej