Relacja

Rada pracowała przez rok. Co ustaliła na temat Parku Śląskiego?

Dziewięć parkowych stref. I wytyczne gdzie można ingerować, a co zostawić naturze. Jest nowy dokument dotyczący przyszłości Parku Śląskiego.

- Przyjęliśmy go przez aklamację - mówiła podczas wtorkowej konferencji prasowej prezes Aneta Moczkowska, prezes Parku Śląskiego. I pokazywała mapę – efekt rocznej pracy Rady ds. Różnorodności Biologicznej w chorzowskim parku.

Park Śląski, czyli śląski Central Park - ZOBACZ

Różne kolory na rzucie parku z lotu ptaka. co oznaczają?

Rada przez cały rok wizytowała w Parku Śląskim. - Zeszliśmy go wzdłuż i wszerz – potwierdzał dr Adam Rostański, wiceprzewodniczący rady. W efekcie sklasyfikowano całą zieleń. Tak powstało dziewięć parkowych stref, które różnymi kolorami zaznaczono na rzucie parku z lotu ptaka. Wśród nich znalazły się m.in. takie, gdzie przyroda jest najcenniejsza i takie, które służą również rekreacji. - Mapa stanowi wskazówkę do zarządzania tą przestrzenią – podkreślał dr Rostański.

Złota jesień w Parku Śląskim - ZOBACZ ZDJĘCIA

Park jest ośrodkiem oczyszczania śląskiego powietrza

Co to oznacza w praktyce? Przegląd parkowej przyrody pokazuje, gdzie rosną najbardziej cenne gatunki zieleni. - Pokazuje gdzie w naturę można – a nawet trzeba ingerować (choćby ze względu na bezpieczeństwo spacerujących), a gdzie nie powinno się stosować zabiegów pielęgnacyjnych – wyjaśniał prof. Piotr Skubała z wydziału biologii Uniwersytetu Śląskiego. Zaznaczał, że w ciągu 60 lat istnienia tak lubianego przez mieszkańców aglomeracji śląskiej parku, to, co na początku nie było tak cenne, nabrało na wartości. - Park Śląski stał się naszym biofiltrem, jest ośrodkiem oczyszczania powietrza w aglomeracji – podkreślał również dr Rostański.

„Dobrze, że nic tu nie robiliśmy”

Rada wielokrotnie podkreślała, że w momencie, gdy mamy już dokument o stanie przyrody w parku, konieczna jest edukacja wśród jego odwiedzających. - Często słyszymy głosy krytyki, że nic tu się nie robi. A to dobrze, bo są strefy tak wartościowe przyrodniczo, że wchodząc do nich z narzędziami, zrobilibyśmy parkowi wielką krzywdę – tłumaczył prof. Skubała.

Rada zaznaczała jednocześnie, że dokument to tylko wytyczne. - Od inwestycji i podejmowania decyzji już nie jesteśmy – rozkładał ręce prof. Skubała.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Historia naszego regionu