Czytasz: Nadszedł weekend, wróciły... korki w Szczyrku. Znowu czeka nas całkowity paraliż?

Nadszedł weekend, wróciły... korki w Szczyrku. Znowu czeka nas całkowity paraliż?

Jeżeli wybieracie się na weekendowy wypad do Szczyrku przygotujcie się na spore utrudnienia.

Weekend i zimowa aura sprzyjają spędzeniu dnia na stoku narciarskim. Jednak Ci z Was, którzy marzyli o szusowaniu na trasach w Szczyrku, muszą przygotować się na utrudnienia. Od wczesnych godzin porannych Szczyrk kojarzy się tylko z jednym - z korkami.

Jak informują kierowcy, odcinek między rondem w Buczkowicach, a centrum Szczyrku normalnie pokonują w niespełna 10 minut. Dzisiaj, ten sam odcinek zajmuje... nawet godzinę! 

Dla niektórych, dzisiejsza sytuacja to tzw. powtórka z rozrywki. Przypomnijmy, w zeszłym tygodniu, burmistrz Szczyrku, Antoni Byrdy, zwołał sztab kryzysowy. Miasto ogłosiło, że obowiązuje tam "stan klęski żywiołowej". Informację szybko jednak sprostowano, za sprawą komunikatu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

- W związku z intensywnymi opadami śniegu w Szczyrku oraz zaparkowanymi wzdłuż przebiegającej przez miasto DW-942 samochodami, wystąpiły znaczne utrudnienia komunikacyjne. Informacja o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej jest nieprawdziwa – podało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

Po publikacji RCB, Urząd Miasta w Szczyrku poprawił swoją informację podając, że "burmistrz ogłosił stan zagrożenia o znamionach klęski żywiołowej i poprosił o pomoc policjantów". Komendant Wojewódzki Policji skierował wówczas dodatkowe siły w celu udrożnienia drogi wojewódzkiej 942 w Szczyrku. 

Jak będzie tym razem? Być może, ominie nas ogłoszenie stanu klęski żywiołowej, jednak utrudnienia, co pokazują już godziny poranne, występują. Problem generuje fakt, że droga dojazdowa do Szczyrku jest wąska, a turyści parkują samochody nawet w miejscach do tego nieprzystosowanych. 

fot. www.pixabay.com