Relacja

Przepis na miłość. Oni go mają!

Są ze sobą już ponad 70 lat, dzisiaj w otoczeniu urzędników i najbliższej rodziny świętowali wyjątkowy jubileusz. Taka sytuacja miała miejsce w Chorzowie 5 lat temu.

W dzisiejszych czasach szukamy recepty na wszystko. Na zdrowie, na dobre ciasto i na dobry związek. O ten ostatni aspekt najlepiej zapytać tych, którzy przeżyli ze sobą długie lata. Dziś w Chorzowie odbyła się niecodzienna uroczystość - jubileusz 70-lecia zawarcia związku małżeńskiego przez Genowefę i Michała Pantołów, którzy od lat 50-tych XX wieku mieszkają przy ulicy Wolności.

Jubileusz 70-lecia ślubu w Chorzowie. Zobacz galerię zdjęć:

Poznali się zaraz po wojnie, w Ciemielnicach. Nawet mieszkali ze sobą przez krótki czas, ale miłość rozkwitała dopiero później. Rok chodzenia i powiedzieli sobie sakramentalne “tak” w 1946 roku. Ona z Gniezna, szlacheckie pochodzenie, w rodzinie krąży nawet legenda, że korzenie sięgają czasów pierwszego króla Polski, Bolesława Chrobrego. On urodzony we wsi Pawłokoma, obecnie powiat rzeszowski. Wojna ich nie złamała pomimo przymusowych robót w Niemczech i tragicznych losów ich rodzin. Później byli już razem. Bez kłótni, ale z szacunkiem.

W 2016 roku w chorzowskim urzędzie stanu cywilnego odbyło się pół tysiąca ślubów, z czego 280 cywilnych, reszta kościelnych. Dla porównania w latach pięćdziesiątych śluby były udzielane nawet co 10 minut. W sumie ślubów było udzielanych w przybliżeniu 2,5 tysiąca rocznie. W ubiegłym roku 174 pary obchodziły złote gody (50 lat po ślubie), 63 pary – szmaragdowe (55 lat), 43 – diamentowe (60 lat), a 10 – żelazne (65 lat). Jubileusz 70-lecia zawarcia związku w Chorzowie obchodzony był w 2012 roku.

- Podziwiam Państwa formę i uśmiech. - stwierdził Wiesław Ciężkowski, wiceprezydent Chorzowa - Napiszcie instrukcję "jak to się robi?". Ja jestem zaledwie na półmetku, w zeszłym roku obchodziłem 35 lat po ślubie i patrzę na Państwa z podziwem.

Pani Genowefa skończyła w tym roku 90 lat, jej mąż Michał 92 lata. Żona zapytana o receptę na szczęście powiedziała krótko - chodzi o jego uśmiech.

- Proszę na niego spojrzeć. Uśmiecha się zawsze i zawsze jest dobrze. - mówi Genowefa Pantoł - Trzeba być w stosunku do siebie bardzo uczciwym i to jest najważniejsze. Powiedzieć, wysłuchać i wtedy wszystko jest w porządku.

Państwo Pantoł mają dwie córki, doczekali się trójki wnucząt i trójki prawnucząt. Wnukowie, którzy również byli obecni na spotkaniu, bardzo ciepło wyrażali się o dziadkach. To oni od najmłodszych lat stanowili i stanowią wciąż dla nich wzór do naśladowania, nie tylko w sferze uczuć.

- Dziadek uczył nas “uniwersalności” i tego, że trzeba być twardym mężczyzną. Trzeba też wszystko umieć zrobić samemu. - mówił wnuczek pary, Radosław Mrokwa - Babcia z kolei, prawdziwa przedwojenna hrabianka, która nawet teraz chodzi w 10 centymetrowych obcasach pokazywała kuzynkom jak być kobietą.

Dobre małżeństwo może też stanowić receptę na długowieczność dodała pani Pantoł. Jednak najważniejsza jest miłość i wzajemny szacunek wtóruje żonie pan Michał.

- Czy ją jeszcze kocham? Ta miłość była, jest i będzie. Mam ją w swoim sercu i mieć będę do końca życia. - powiedział pan Michał.

Czytaj więcej

Napisz do autora a.baron@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Szkoła