Relacja

Zaczęło się od smrodu w Zabrzu. Mieszkańcy protestują

Mieszkańcy dzielnicy Zabrza swój protest przenieśli z ulicy Cmentarnej przed zabrzańską komendę.

Kilka osób, mieszkańców Zandki przyszło, aby pokazać, że od policji potrzebują wsparcia, ale też mają uwagi działania funkcjonariuszy. Na pytanie o niewielką ilość zgromadzonych odpowiadali z uśmiechem “liczy się jakość, a nie ilość”.

Protestujący narzekają na zbyt rzadkie policyjne kontrole dużych samochodów (powyżej 2,5 tony) na os. Zandka. Ciężarówki rozjeżdżają zabytkową dzielnicę, która jest położona w sąsiedztwie składowiska śmieci i Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. Zarządza nią firma A.S.A., która według zabrzan jest odpowiedzialna za smród wyczuwalny na Zandce. Ciężarówki spółki w opinii mieszkańców poruszają się drogami niedozwolonymi i przekraczają prędkość powodując zagrożenie na drodze, szczególnie przejeżdżając koło szkoły podstawowej. Z ciężarówek jak zgłaszają mieszkańcy nierzadko ciekną śmierdzące substancje.

Czy śmieci mogą być zaopatrzeniem?

Według zapewnień policji istnieje jeden legalny wjazd dla pojazdów powyżej 2,5 tony na osiedle, tj. od ul. Na Piaskach. Dotyczy to dojazdu do wysypiska śmieci. A jak zwracają uwagę mieszkańcy, firma A.S.A. nie jest wysypiskiem śmieci. To nie jedyne "sporne" miejsce. Na wjeździe w ul. Cmentarną ze Stalmacha stoi znak zakazu wjazdu dla pojazdów powyżej 2,5 tony z adnotacją "nie dotyczy pojazdów zaopatrzenia i autobusów turystycznych". Tutaj wątpliwości mają nawet policjanci. Czy śmieci mogą być zaopatrzeniem? W tej sprawie ma się wypowiedzieć sąd.

 

Czytaj więcej

Napisz do autora a.baron@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Wnętrza