Relacja

„Szpital Murcki nie klinika. Chce go zamknąć miejska klika”

Seniorzy, pielęgniarki i związkowcy protestowali w czwartek przed katowickim magistratem. Dwa piętra wyżej, w sali sesyjnej, miały się ważyć losy szpitala w Murckach.

- W tym szpitalu leczę się od lat. Przedwczoraj miałem zakładaną blokadę kolana. Nie wyobrażam sobie, by placówka została zamknięta na cztery spusty – przyznawał Stanisław Węgliński, jeden z pacjentów Szpitala Murcki. Wspólnie z kilkudziesięcioma innymi seniorami w czwartek przyszedł przed budynek katowickiego Urzędu Miasta, przy ul. Młyńskiej. Z transparentem.

Wzięły je też pielęgniarki. „Szpital Murcki nie klinika. Chce go zamknąć miejska klika” - napisały na białej tekturze. „Prezydent Krupa Wielki ponabijał nas w butelki. Chce nam zamknąć szpital mały, byśmy leczyć się przestali” - wywoływał uśmiech inny plakat. Ale nastroje były minorowe.

Recepta na szpital w Murckach

Seniorzy, pielęgniarki i związkowcy protestowali w obronie jedynego szpitala miejskiego w Katowicach. Problem w tym, że placówka rocznie generuje ok. 3 mln zł straty, do tego wymaga nakładów na remont i zakup sprzętu. Receptą na problemy ma być włączenie murckowskiego szpitala w struktury Górnośląskiego Centrum Medycznego w Ochojcu. Dla pracowników i pacjentów taka decyzja równa się jednak likwidacji placówki.

- Co to za prezydent, który nie potrafi zadbać o swój jedyny szpital? - pytały w nerwach protestujące pielęgniarki.

Przyznawały, że o siebie się nie boją. - Pracę znajdziemy, jesteśmy potrzebne. Ale co z pacjentami? Dla wielu to jedyny ratunek. Są odsyłani do nas m.in. z Bogucic czy Ochojca, gdzie w izbie czekać trzeba kilka godzin – mówiła Grażyna Salamon, pielęgniarka z Murcek.

Szpital w Murckach ostatecznie pominięty na Sesji

Władze miasta twardo stoją na swoim. Przenosiny oddziałów z Murcek zaplanowano na najbliższe pół roku. Na miejscu miałaby zostać tylko przychodnia i rehabilitacja.

- Kierujemy list do pana prezydenta Krupy, chcemy by raz jeszcze przemyślał taką decyzję – apelowała Beata Antkowiak, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Za protestującymi stanęli radni opozycyjni. Na czwartkowej sesji rady miasta chcieli dyskutować o losach murckowskiego szpitala, ale ten punkt ostatecznie nie wszedł do porządku obrad.

fuzja na ratunek

Miasto uspokaja jednak, że pacjenci nie zostaną pozostawieni sami sobie. Pracę w GCM znaleźć mieliby też pracujący obecnie w Murckach.

Przypomnijmy, szpital został przekształcony w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością pod koniec 2013 roku. 100-proc. udziałów należy do miasta, a wraz z przekształceniem nowy właściciel przejął i spłacił długi szpitala, które sięgały wówczas 27 mln zł. - Fuzja z Górnośląskim Centrum Medycznym to nie jest zamknięcie szpitala, to jedyne ekonomiczne rozwiązanie – uważa katowicki magistrat.

Czytaj więcej

 

 

 

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: MODA I URODA