Relacja

Prof. Kadłubek: "z kryminałów czytam tylko Melona"

Czwarta część przygód komisorza Hanusika ujrzała światło dzienne. Książka o Śląsku i po śląsku, kryminał, który warto przeczytać.

 Zobacz galerię zdjęć ze spotkania autorskiego Marcina Melona:

Po modzie na noszenie koszulek ze śląskimi słowami, piciem kawy z kubków ze śląskimi sentencjami, myciem się mydłem, które do złudzenia przypomina węgiel, który pojawia się również w kobiecej i męskiej biżuterii, do kanonu śląskich trendów wkracza literatura? A owszem, po Twardochu, ścieżkę wydeptał sobie Melon, Marcin Melon. Pisze zwycięskie jednoaktówki i kryminały. Do tej pory ukazały się na rynku wydawniczym "Kōmisorz Hanusik" (2014) - pierwsza powieść kryminalna napisana w całości po śląsku, "Kōmisorz Hanusik. W tajnyj sużbie ślonskij nacyje" (2015), "Kōmisorz Hanusik i Sznupok" (2016) a teraz "Umrzik we szranku" (2017).

Górny Śląsk bohaterem kryminału?

Jak mówił Melon podczas spotkania autorskiego, które było jednocześnie oficjalną premierą czwartej części książki o śląskim detektywie:

- Chcę, żeby w moich książkach Górny Śląsk był drugim głównym bohaterem zaraz obok tytułowego komisorza Achima Hanusika.

Tym razem śląski Sherlock Holmes po przejściach poszukuje zabójcy mężczyzny znalezionego w szafie.

Po ostatniej, eksperymentalnej części, która była równocześnie tłumaczona na język polski, tym razem autor był konsekwentny. Książka jest w całości napisana w śląskiej gwarze, języku jego serca jak wielokrotnie podkreślał, choć sam Melon zauważył pewne braki.

- Łatwiej pisać jednoaktówki, operować dialogami, tymczasem pisząc powieść czasem brakuje słów, aby prowadzić narrację i stosować inne zabiegi literackie - stwierdził.

"Potrzebna nam była śląska Doda"

Prof. Kadłubek: "z kryminałów czytam tylko Melona"

Spotkanie z czytelnikami odbyło się jak to określił prof. Zbigniew Kadłubek w agorze śląskiej mowy, czyli w katowickim Teatrze Korez. To na deskach tego teatru niezliczoną ilość razy wystawiono “Cholonka” Janoscha, czy obecnie inny ważny tytuł - "Mianujom mie Hanka”. To tutaj też zaczynał swoją karierę dramaturga Marcin Melon, który wygrał dwie edycje konkursu dla amatorów na jednoaktówkę po śląsku.

Prof. Kadłubek wypowiadał się bardzo pochlebnie o twórczości Melona. Autor napisanych po śląsku „Listów z Rzymu” przyznał, że jeśli chodzi o kryminały, to czyta tylko Melona.

- W pewnym momencie mieliśmy dużo książek uniwersyteckich, akademickich, a nam była potrzebna “Doda” - wspominał prof. Kadłubek - Są to kryminały, ktoś powie, że idziemy w kierunku popkultury i bardzo dobrze - dodał.

Skąd Marcin Melon czerpie pomysły?

Inspirację dla autora przygód nietuzinkowego detektywa stanowią wspomnienia z dzieciństwa, choć nie takie z obrazów i filmów Kutza. Nikt już tak przecież nie żyje. To także sprawy aktualne, czy spacery po cmentarzu. To tutaj jego bohaterowie “otrzymują” imiona i nazwiska.

Prof. Kadłubek: "z kryminałów czytam tylko Melona"

- Jest tyle osób, które chciałbym wskrzesić. - mówił Melon. - Patrzę na nagrobek i wiem, że on czy ona, mogliby nam tak wiele opowiedzieć o historii naszego regionu. Jednak mam taką zasadę, że unikam nazwisk zakończonych na -ski, bo brzmią mało “śląsko” - skwitował z uśmiechem Melon.

Wtórował mu prof. Kadłubek, który nawiązywał do zagmatwanej historii Górnego Śląska, po którym historia “przejechała” niczym walec.

- W swoich książkach dajesz głos przodkom. Trochę mnie to przeraża, ale też cieszy.

Czarny jak węgiel humor w śląskim kryminale

Książka to nie tylko zmyślny kryminał z rozwiązaniem zagadki na końcu, to także historia okraszona humorem, ciężkim jak powietrze w czasie smogu. To humor sytuacyjny, ale też rozgrywki śląsko-zagłębiowskie.

Spotkanie autorskie Marcina Melona w Teatrze Korez.

- Jestem beneficjentem animozji śląsko-zagłębiowskich - zadeklarował Melon. - Ale jestem przeciwnikiem animozji, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Obecnie w Polsce, jeżeli ktoś jest inny ode mnie to jest moim wrogiem. Nie tędy droga. Z takim myśleniem trzeba walczyć.

Nie ma wśród Górnoślązaków samych dobrych albo samych złych ludzi. A jaka jest śląska literatura? Czy pisanie o Śląsku po śląsku ma sens pytał sam siebie prof. Kadłubek.

- Ma sens, bo jest ktoś taki jak Marcin Melon.

Czytaj więcej

Napisz do autora a.baron@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Motoryzacja