News, Biznes

Przez to Polacy wrócą do palenia tytoniu?

Przedsiębiorcy: Obłożenie podatkiem akcyzowym płynów do e-papierosów doprowadzi do upadku większości polskich firm działających na tym rynku.

Obłożenie podatkiem akcyzowym płynów do e-papierosów w wersji proponowanej przez rząd doprowadzi do upadku większości polskich firm działających na tym rynku i sprawi, że wielu Polaków wróci do palenia tytoniu – uważają przedstawiciele branży papierosów elektronicznych.

Zaznaczają, że nie sprzeciwiają się podatkowi akcyzowemu jako takiemu, ale proponują wprowadzenie go etapami przez kilka lat i na niższym poziomie niż proponuje rząd.

W ubiegłym tygodniu rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, zgodnie z którą płyn do elektronicznych papierosów oraz tzw. wyroby nowatorskie będą od początku 2018 r. opodatkowane akcyzą. Stawka akcyzy na płyn do e-papierosów ma wynieść 50 gr za każdy mililitr.

Jak mówili uczestnicy poniedziałkowej konferencji prasowej w Katowicach, rynek e-papierosów w Polsce jest szacowany na ok. 500 mln zł i należy do największych w Europie. Branża zatrudnia kilka tysięcy osób. Działają na nim głównie małe i średnie przedsiębiorstwa. Płyny do e-papierosów sprzedaje w Polsce ponad 100 podmiotów, a ponad 70 - urządzenia i akcesoria, które można kupić w 1600 punktach w kraju.

Przedstawiciel branży e-papierosów mec. Tomasz Chmal podkreślił, że firmy poniosą wysokie koszty dostosowania się do nowych przepisów. Założenie składu akcyzowego to wydatek rzędu 500-100 tys. zł, a zabezpieczenie akcyzowe – 250-300 tys. zł. Dla młodego, rozwijającego się sektora będzie to zabójcze - przekonywał.

Uczestnicy konferencji przyznawali, że co prawda część europejskich krajów wprowadziło akcyzę na płyny, ale nie zawsze przynosiło to spodziewane rezultaty. Np. we Włoszech wpływy budżetowe zamiast planowanych 86 mln euro wyniosły 5 mln.

- Bardzo prawdopodobnie jest, że także w Polsce wpływów do budżetu z tytułu podatku akcyzowego nie będzie, albo będą bardzo znikome. Natomiast będzie bardzo wysokie prawdopodobieństwo wzrostu szarej strefy - nielegalnego importu, bazarowego rozlewania produktów - powiedział Chmal.

Jeden z producentów Piotr Zieliński wskazał, że akcyza będzie kolejnym ciosem dla firm, które niedawno wydały już znaczące środki na dostosowanie się do Dyrektywy tytoniowej.

- Nie można zmieniać prawa co trzy miesiące. To nieuczciwe wobec przedsiębiorców - powiedział.

Justyna Lipowicz w imieniu producentów zaproponowała, żeby akcyzę wprowadzać stopniowo – 10 gr/ml w przyszłym roku, 20 - w 2019 i 30 groszy w 2020.

Według szacunków rządu objęcie akcyzą płynów i wyrobów nowatorskich powinno przynosić budżetowi państwa ok. 75 mln zł rocznie, a wprowadzenie akcyzy na płyn do papierosów elektronicznych może kosztować przeciętnego użytkownika blisko 500 zł rocznie. Według producentów, akcyza w wysokości zaproponowanej przesz rząd zwiększy wydatki nawet o 1700 zł rocznie.

Zgodnie z planem rządu, płyny i wyroby nowatorskie będą od nowego roku traktowane tak samo jak tradycyjne wyroby tytoniowe – zostaną objęte obowiązkiem banderolowania, potwierdzającym ich legalne pochodzenie oraz poddane ściślejszej kontroli państwa nad ich produkcją i sprzedażą. Ma to zapewnić wyższe standardy ochrony zdrowia, zwiększyć bezpieczeństwo konsumentów oraz zapobiec nielegalnemu przywozowi różnych substancji do Polski. Chodzi też o to, by podobnie traktować pod względem podatkowym tradycyjne wyroby tytoniowe i ich substytuty.

Według danych przedstawionych na konferencji, w Polsce jest ok. 1,8 mln użytkowników e-papierosów, 97 proc. z nich to byli lub obecni palacze. 78 proc. użytkowników papierosów elektronicznych ograniczyło dzięki nim palenie tych tradycyjnych.

Jak przekonywał podczas konferencji prof. Andrzej Sobczak z Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu oraz Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, nie ulega wątpliwości, że te ostatnie są o wiele bardziej szkodliwe. Prof. Sobczak, we współpracy z naukowcami z innych ośrodków, prowadził w ostatnich latach badania nad papierosami elektronicznymi, przeanalizował też publikacje z badań prowadzonych przez innych naukowców. „E-papierosy nie są całkowicie nieszkodliwe, ale generalnie zawierają znacznie mniej związków toksycznych niż produkty tytoniowe” - zaznaczył. (PAP)

autor: Krzysztof Konopka

edytor: Jacek Ensztein

Czytaj więcej

Napisz do autora w.stech@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kultura