Czytasz: Prezydent Rybnika jechał po alkoholu. Prokuratura umorzyła dochodzenie.

Prezydent Rybnika jechał po alkoholu. Prokuratura umorzyła dochodzenie.

Piotr Kuczera odpowie za wykroczenie, a nie za przestępstwo.

18 listopada policja zatrzymała do kontroli Piotra Kuczerę, prezydenta Rybnika. Sprawdzono trzeźwość kierującego mercedesem prezydenta. Pierwszy test wykazał, że prezydent ma w wydychanym powietrzu alkohol. Kuczera odmówił badania alkomatem, dlatego została mu pobrana krew do badań laboratoryjnych.

- Sytuacja jest dla mnie trudna, zdaję sobie sprawę z konsekwencji. W trakcie obiadu wypiłem o kieliszek za dużo i będę musiał wziąć to na klatę - mówił następnego dnia na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

Badanie krwi trwało kilka dni. Prokuratura otrzymała wynik i na jego podstawie umorzyła dochodzenie w tej sprawie.

- Z uzyskanej opinii laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach wynikało, że stężenie alkoholu we krwi wynosiło 0,49 promila alkoholu etylowego. Z uwagi na to, że wynik badania krwi na zawartość alkoholu był niższy od dolnej granicy określonej w Kodeksie karnym, stwierdzono że zachowanie Piotra K. nie wyczerpało znamienia występku opisanego w art. 178a § 1 kk - informuje Joanna Smorczewska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Tym samym prezydent Rybnika odpowie za wykroczenie prowadzenia pojazdu w stanie po użyciu alkoholu, za co grozi kara grzywny i czasowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Gdyby wynik badania krwi wskazał powyżej 0,5 promila alkoholu, wtedy prezydent Rybnika odpowiadałby za przestępstwo prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwym, za co groziłaby kara grzywny, kara ograniczenia wolności lub kara pozbawienia wolności do lat 2.