Czytasz: Prezydent Rudy Śląskiej zabrała głos po wypadku

Prezydent Rudy Śląskiej zabrała głos po wypadku

Grażyna Dziedzic wydała oświadczenie po wypadku, który spowodowała w sobotnie popołudnie.

 

Przypomnijmy, w sobotę ok. 16:30 na ul. Niedurnego doszło do wypadku drogowego, którego sprawcą była prezydent Grażyna Dziedzic. Doprowadziła do zderzenia z Alfą Romeo i Fordem. Wszyscy kierowcy byli trzeźwi. Policja zatrzymała prawo jazdy pani prezydent. Dziedzic trafiła do szpitala na badania.

Grażyna Dziedzic wydała oświadczenie w sprawie wypadku, oto jego treść:

Drodzy Państwo, jak już pewnie wiecie, w minioną sobotę, na jednej z rudzkich ulic, miałam stłuczkę samochodową. Do zdarzenia doszło z mojej winy. Nie uchylam się od odpowiedzialności. Myślę, że wielu kierowcom takie sytuacje się przytrafiają. Na miejscu była policja, która uczestników zdarzenia przebadała alkomatem, co jest standardową procedurą. Wszyscy byli trzeźwi. Mimo to rozsiewane są plotki, że byłam pod wpływem alkoholu, a nawet sugeruje się, że mogę trafić do więzienia (co podchwyciły nawet regionalne media). Zadaję sobie pytanie - w jakiej rzeczywistości żyjemy? Wiem, że jako osoba publiczna jestem surowiej oceniana, ale jestem jedną z Was, a ludzie mają potknięcia, wypadki i przechodzą przez różne życiowe zakręty. Przekonuję się po raz kolejny, że kampanie wyborcze rządzą się swoimi, często okrutnymi, prawami. W tej trudnej dla mnie sytuacji jest jedna rzecz pozytywna. Teraz wiem, na kogo mogę liczyć, ale niestety zdaję sobie sprawę, że są tacy, którzy wykorzystają najmniejsze moje potknięcie. Dziękuję wszystkim za liczne słowa otuchy i wsparcia.