Czytasz: Prezydent Rudy Śląskiej spowodowała wypadek. Straciła prawo jazdy

Prezydent Rudy Śląskiej spowodowała wypadek. Straciła prawo jazdy

W Rudzie Śląskiej zawrzało. Po sobotnim wypadku Grażyny Dziedzic miasto obiegła informacja, że była ona pod wpływem alkoholu. To nieprawda.

Aktualizacja godz. 22:10

Rudzka policja potwierdza informacje o zatrzymaniu prawa jazdy prezydent Rudy Śląskiej Grażyny Dziedzic.

- Prawo jazdy zabierane jest każdemu kto w znacznym stopniu naraża na niebezpieczeństwo innych uczestników ruchu. W tym przypadku mówimy o zagrożeniu zdrowia i życia dwóch osób - tłumaczy rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rudzie Śląskiej.

Ok. godz. 16:30 na ul. Niedurnego doszło do wypadku drogowego, którego sprawcą była prezydent Grażyna Dziedzic. Doprowadziła do zderzenia z Alfą Romeo i Fordem.

Wszystkie osoby zostały przebadane na zawartość alkoholu.

- Alkomat pokazał zero - mówi rzecznik rudzkiej policji.

Grażyna Dziedzic skarżyła się na ból w klatce piersiowej i kręgów szyjnych. Została przewieziona do szpitala. Trafił tam także kierowca Alfy Romeo. Kierowca Forda odjechał z miejsca zdarzenia samodzielnie.

Wcześniej pisaliśmy:

Do stłuczki prezydent Rudy Śląskiej doszło w sobotę po południu. Grażyna Dziedzic po zderzeniu została przewieziona do szpitala na badania. W mieście szybko rozniosła się wieść, że była ona pod wpływem alkoholu i dlatego zostało jej zatrzymane prawo jazdy.

Wiceprezydent Rudy Śląskiej Krzysztof Mejer stanowczo zaprzecza plotkom.

- Służby były na miejscu, kierowcy zostali przebadani alkomatem i u pani prezydent alkomat nic nie wykazał - mówi Mejer.

 

Czytaj więcej