News

Prezes Zagłębia zwolniony po przedstawieniu zarzutu

Zatrzymany w poniedziałek przez ABW prezes Zagłębia Sosnowiec Marcin Jaroszewski poinformował, że po przesłuchaniu został zwolniony do domu.

Jak podał, przedstawiono mu zarzut obietnicy wręczenia korzyści majątkowej - w postaci dwóch biletów na mecz.

Jaroszewski jest jedną z trzech osób zatrzymanych przez ABW, w ramach śledztwa dotyczącego przestępstw korupcyjnych. Poza nim Agencja zatrzymała też m.in. naczelnika Pierwszego Śląskiego Urzędu Skarbowego w Sosnowcu Marcina K.

WCZEŚNIEJ PISALIŚMY: Prezes Zagłębia Sosnowiec zatrzymany [AKTUALIZACJA]

W przesłanym wieczorem PAP oświadczeniu adresowanym do kibiców, sponsorów, sosnowieckich władz i przyjaciół Jaroszewski napisał, że został zatrzymany pod zarzutem obietnicy wręczenia korzyści majątkowej - w postaci dwóch biletów na mecz Legia Warszawa - Ajax Amsterdam - urzędnikowi państwowemu.

- Biletów jednak ostatecznie nie przekazałem (...), ale już sama obietnica okazała się wystarczającym powodem. Po złożeniu wyjaśnień zostałem zwolniony do domu. Oddaję się do dyspozycji właściciela spółki zarządu miasta Sosnowca w osobie Prezydenta - napisał prezes.

Poprosił, by w mediach używać jego pełnych danych osobowych i publikować wizerunek.

O zatrzymaniu trzech osób pod zarzutem korupcji informował wcześniej rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Podał on, że naczelnikowi Pierwszego Śląskiego Urzędu Skarbowego w Sosnowcu Marcinowi K. zarzuca się kilkanaście czynów korupcyjnych.

Śledztwo ABW prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach i dotyczy przestępstw urzędniczych i korupcyjnych, związanych z wykorzystywaniem zajmowanego stanowiska w administracji skarbowej w celu uzyskiwania korzyści osobistych i majątkowych.

Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach Ireneusz Kunert powiedział PAP, że śledztwo toczy się od października 2016 roku. "Początkowo sprawa dotyczyła tzw. przestępstw urzędniczych, dotyczących niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień; później także korupcji" - powiedział PAP prok. Kunert.

Dopiero we wtorek prokuratura ma udzielić szerszych informacji. Prokurator zaznaczył, że nie będą one szczegółowe - zarzuty opierają się głównie na materiałach niejawnych.

Za zarzucane naczelnikowi urzędu skarbowego przestępstwa może grozić kara do 10 lat więzienia. Dwóm pozostałym zatrzymanym – do 8 lat pozbawienia wolności.

Jak podał Żaryn, śledztwo ma charakter rozwojowy. W dalszym jego toku nie są wykluczone zatrzymania kolejnych osób.

Czytaj więcej

Zmiana kategorii na: Kultura