Czytasz: Premiery kinowe 2017 roku
Na co koniecznie trzeba pójść do kina w przyszłym roku? Jakich filmów nie możemy się doczekać?

W Nowy Rok wejdźmy filmowo. Jeszcze w styczniu czekają nas ciekawe premiery, od musicalu, przez trzymający w napięciu thriller, po wajdowskie "Powidoki". Zobaczcie nasz subiektywny wybór siódemki filmów, na które warto czekać. 

Paterson (30 grudnia 2016)

Paterson

Film wejdzie na ekrany kin jeszcze w tym roku, więc może nie powinno go być na tej liście. Ale mało kto zobaczy go przed Sylwestrem. A zobaczyć trzeba, więc polecamy nie bacząc na datę.

Jim Jarmusch opowiada historię Patersona, kierowcy miejskiego autobusu. Mężczyzna pisze wiersze, chodzi na spacery z psem i spotyka się z ekscentrycznymi znajomymi. Ma żonę, która co rusz zaskakuje go kolejnymi pomysłami na przyszłość. Paterson zawsze ma dobry humor i decyzje podejmuje ze spokojem. Do czasu.

"Paterson" to rewelacja tegorocznego festiwalu w Cannes. Mówi się też, że to najlepszy od dawna film Jarmuscha. W tytułowej roli zobaczymy Adama Drivera, znanego z serialu „Girls”. A autorem muzyki jest sam reżyser.

 

 Powidoki (13 stycznia)

Powidoki

Polski kandydat do Oscara. Film zmarłego Andrzeja Wajdy. To historia charyzmatycznego malarza Władysława Strzemińskiego, którego zniszczyła władza socjalistyczna. Strzemiński nie poddał się socrealizmowi i doświadczył dramatycznych skutków swoich decyzji.

Nie poleca go Bogusław Linda, który zagrał główną rolę. Promuje to dzieło w Hollywood, ale go nie poleca. Ba, mówi wręcz, że scenariusz filmu jest bardzo słaby. I w jednym z wywiadów wyraził swoją dezaprobatę w związku z promowaniem filmu, mówiąc, że nie chce mu się jeździć po świecie i „świecić ryjem we wszystkich miejscach”. My mamy tym większy apetyt na ten film, a Wy?

 

 

 La la land (20 stycznia)

La la land

Pamiętacie „Whiplash”? Ten film o chłopaku, który marzy, by zostać perkusistą i ma surowego nauczyciela? Reżyser Damien Chazelle znów stworzył obraz kipiący muzyką. Będzie dużo jazzu i jeszcze więcej Los Angeles. To tam rozegra się historia miłosna między pianistą jazzowym i początkującą aktorką.

A więc dostaniemy musical w duchu złotej ery Hollywood i kameralną historię młodych i zakochanych, których zagrali Emma Stone i Ryan Gosling. Ale czy para początkujących artystów ma szansę stworzyć trwały związek?

 

 

 

 

Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej (27 stycznia)

Sztuka kochania, film, kino

Na ekranie Magdalena Boczarska, a za kamerą Maria Sadowska. Panie opowiedzą historię Michaliny Wisłockiej, najsłynniejszej seksuolog czasów PRL-u, której książka zmieniła intymne życie Polaków. Zanim to się stało, autorka musiała przejść długą drogę. Walczyła z konserwatywną obyczajowością i bezduszną cenzurą. W końcu zrewolucjonizowała sypialnie Polaków.

Męska część filmu to Piotr Adamczyk, który zagrał Stacha Wisłockiego i Radzimir Dębski, który jest autorem muzyki.

 

 

 

 

Amerykańska sielanka (27 stycznia)

Amerykańska sielanka

Tutaj mamy przede wszystkim świetną obsadę. Ewan McGregor gra nie tylko główną rolę, ale i staje za kamerą. Jego filmową żoną jest Jennifer Connelly. A ich córką Dakota Fanning, młoda aktorka, która 15 lat temu zagrała córkę Seana Penna w filmie „Sam”. „Amerykańska sielanka” powstała na podstawie powieści Philipa Rotha. Opowiada o szczęśliwej rodzinie, której niczego nie brakuje. Jest praca, jest dom, są pieniądze. Do czasu, aż okazuje się, że ukochana córka jest zdolna do brutalnych ataków terrorystycznych. Czy szczęście i dobrobyt stają się tylko snem i marzeniem tej rodziny? Muzykę do tego filmu skomponował Alexandre Desplat, który ma na koncie ścieżki dźwiękowe do takich dzieł jak „Grand Budapest Hotel” czy „Jak zostać królem”.

 

 

 Jackie (3 lutego)

Jackie

Biografie historycznych postaci zawsze dostarczają materiału na ciekawy scenariusz filmowy. Były już królowe, księżne, czas na żonę prezydenta. „Jackie” to relacja wydarzeń z życia żony Johna F. Kennedy’ego bezpośrednio po zamachu i zabójstwie jej męża w 1963 roku.

Film, podobnie jak główna bohaterka, jest stylowy i inteligentny. Jego idealnym dopełnieniem ma być Natalie Portman, wcielająca się w postać Jackie. Oddaje chłodną elegancję, ironię, troskę, wrażliwość i kokieterię swojej bohaterki. Czy to będzie, kolejna po „Czarnym łabędziu”, popisowa rola Portman?

 

 

 

 „Obcy: Przymierze” (17 maja)

Obcy Przymierze

To gratka dla fanów Obcego. Najnowsze dzieło Ridleya Scotta jest kontynuacją „Prometeusza” z 2012 roku. Ma nawiązywać do początków serii „Obcego. Ósmego pasażera Nostromo” z 1979 roku. Ma wytłumaczyć, jak człowiek trafił na ślad potwora. „Przymierze” to statek, którym załoga przybywa na obcą planetę. Ta okazuje się być mroczną i bardzo niebezpieczną. I mieszka na niej David, android ocalały ze statku „Prometeusz”. W tej roli zobaczymy Michaela Fassbendera. O ile „Prometeusz” nie zachwycał pod względem fabuły, o tyle najnowszy „Obcy” ma być powrotem do dobrego i sprawdzonego horroru.

Jesteście ciekawi efektu?

 

 

 PS „Kamerdyner” Filipa Bajona to film o relacjach polsko-niemiecko-kaszubskich w poczatkach ubiegłego stulecia. Scenariusz przebiega przez cztery dekady i kończy się w 1945 roku. Pruska antypolskość walczy z kaszubskim patriotyzmem, co w początku wojny roku kończy się masowym mordem popełnionym na tysiącach Kaszubów w lasach pod Piaśnicą. Data premiery nie jest znana, ale film pojawi się na ekranach kin w 2017 roku.

Czytaj więcej