Czytasz: Pracownicy muzeum walczą o podwyżki. Będzie protest?

Pracownicy muzeum walczą o podwyżki. Będzie protest?

Pracownicy Muzeum Historii Katowic nie godzą się na niskie zarobki. Wystąpili z konkretnymi żądaniami.

Sytuacja finansowa pracowników Muzeum Historii Katowic, miejskiej instytucji kultury, jest trudna. Chodzi o wypłaty, które u ponad połowy pracowników nie przekraczają 2 tysięcy złotych netto miesięcznie. Takie pensje wypłacane są także pracownikom z dziesięcioletnim stażem pracy. Część płac jest rażąco niska - gdyby nie wliczać premii regulaminowych, to pensje nie sięgają nawet wysokości płacy minimalnej.

Domagają się podwyżek. i Nie tylko 

Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność”, po kilku miesiącach składania pism i wniosków do Dyrektora MHK, zdecydowała wystąpić z konkretnymi żądaniami. Domagają się podwyżek w wysokości 800 złotych brutto dla pracowników instytucji na pensji zasadniczej, ale też włączenia premii regulaminowej do pensji zasadniczej. Pracownikom zależy też na nowym sprzęcie komputerowym. Ten, na którym pracują, ma nawet ponad 10 lat. Chcą też przyznania ekwiwalentu na reprezentacyjny strój.

W razie niepodjęcia rokowań przez Dyrektora MHK, fiaska rokowań bądź odwlekania, członkowie związku zawodowego w MHK zorganizują legalną akcję protestacyjną przypadającą w Noc Muzeów 19 maja. Na tę chwilę strajk nie jest rozważany.

"Jest nam przykro"

Pismo z żądaniami płacowymi zostały złożone Dyrektorowi MHK 4 maja. W odpowiedzi Dyrektor poinformował, że nie spełni żądań, w związku z czym zaistniał spór zbiorowy. Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” zaapelowała do dyrekcji muzeum o podjęcie rokowań.

- Jest nam przykro i jesteśmy zdziwieni, że dyrektor nie poparł naszych postulatów. Na prestiż, rozgłos i dobry wizerunek instytucji ciężko pracuje cała załoga, która chce po prostu godnie żyć i godnie zarabiać – mówią pracownicy MHK.

Jacek Mastalerz, członek zarządu KZ, przyznaje, że od jutra pracownicy rozpoczną rozmowy z Dyrektorem.

- Postulaty mamy te same, ale zaczniemy uszczegóławiać sprawę. Będziemy negocjować, ocenimy na ile możemy ustąpić my, a na ile Dyrektor. No i oczywiście kwestia terminów, zależy nam, żeby sprawy rozstrzygnęły się jak najszybciej – mówi Mastalerz.

Dyrektor MHK napisał wprost, że przyznanie podwyżek „wykracza poza jego kompetencje”.

Jak podkreślają pracownicy Muzeum, akcja informacyjna i protestacyjna nie jest „walką” z Dyrekcją MHK i nie jest wymierzona w Dyrektora. Chodzi o to, by pokazać trudną sytuację finansową pracowników, którzy nie zgadzają się na pensje na poziomie najniższej krajowej. Jednocześnie, chcą uświadomić władzom miasta, że w Katowicach instytucje kultury są nierówno traktowane przy rozdziale środków finansowych.

Będą podwyżki co dwa lata

Katowicki magistrat miał odpowiedzieć pozytywnie na trzy postulaty związków zawodowych działających w imieniu pracowników Muzeum Historii Katowic, które dotyczyły: zmiany w regulaminie, wymiany sprzętu komputerowego (którego wymiana jest w trakcie), a także uwzględnienia ekwiwalentu na stroje służbowe. Jednocześnie w sprawie podwyżek dla wszystkich pracowników urzędu i jednostek podjęto porozumienie ze związkami zawodowymi, na podstawie którego zabezpieczone są środki w budżecie miasta, umożliwiające przyznanie podwyżek co 2 lata – kolejna w 2019 roku (poprzednie były w 2017 roku).

Mówią pracownicy: - Niestety, nasze Muzeum zostało pominięte przy ostatnich negocjacjach Urzędu Miasta z jednostkami miejskimi. Obietnica podwyżek o 200 zł brutto co dwa lata jest uwłaczająca, gdyż de facto została wymuszona stałym ustawowym wzrostem pensji minimalnej.

Na dwie petycje pracowników do prezydenta Marcina Krupy z prośbą o podwyżki władze Katowic nie odpowiedziały. Dyrektor MHK Jacek Siebel poproszony przez nas o komentarz, także nie odpowiada.

Czytaj więcej