Czytasz: Pożar w Jastrzębiu nie był przypadkowy?

Pożar w Jastrzębiu nie był przypadkowy?

Policjanci z udziałem prokuratora oraz biegłego z zakresu pożarnictwa przeprowadzą oględziny składowiska

Jastrzębscy policjanci wyjaśniają przyczyny pożaru, do którego doszło na składowisku odpadów w Jastrzębiu-Zdroju. W sobotę około 21.00 dyżurny jastrzębskiej komendy policji otrzymał informację o pożarze, do którego doszło na terenie wysypiska odpadów przy ulicy Dębina w Jastrzębiu-Zdroju. Na miejscu stwierdzono, że pali się zbocze wysypiska na długości około 150 i szerokości 50 metrów. Akcję gaśniczą utrudniał silnie wiejący wiatr, który przyczynił się do gwałtownego rozprzestrzeniania pożaru.

Działania straży pożarnej z Jastrzębia-Zdroju wspomagały jednostki ratowniczo-gaśnicze z Rybnika, Knurowa, Pszczyny, Rydułtów, Wodzisławia Śląskiego oraz Żor. Na miejsce zdarzenia przyjechała również grupa operacyjna z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach oraz pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Ogień objął skarpę o długości około 150 i szerokości 50 metrów. Z żywiołem walczyło 37 jednostek straży pożarnej. Dzisiaj śledczy, z udziałem prokuratora oraz biegłego z zakresu pożarnictwa, przeprowadzą oględziny tego miejsca.