Historia

Kwiaty przypominają o tragedii w gettach

Rubik, Holland, Kulesza, Kożuchowska i Musiał wraz z nimi pamięć o wydarzeniach sprzed 74 lat chcą podtrzymać setki Polaków, także w naszym regionie.

19 kwietnia 1943 r. żydowscy bojownicy z ŻOB i ŻZW stawili zbrojny opór oddziałom niemieckim, które przystąpiły do likwidacji warszawskiego getta.

- Są takie piękne słowa: godność, człowieczeństwo. Tego broniliśmy - mówił o podjętej wtedy walce Marek Edelman, jeden z przywódców powstania.

Do pierwszego wystąpienia zbrojnego doszło w getcie 18 stycznia 1943 r., kiedy wkroczyły do niego oddziały niemieckie mające deportować do Treblinki 8 tys. Żydów. Tym razem jednak Niemcy napotkali zbrojny opór członków ŻOB. W ciągu czterech dni nierównej walki poległo kilkuset Żydów. Naziści wywieźli w tym czasie ok. 4 tys. osób, ale potem akcja została przerwana.

Walki wybuchły na nowo rankiem 19 kwietnia 1943 r., kiedy 850 żołnierzy Waffen-SS uzbrojonych w karabiny maszynowe, miotacze płomieni, działka, wozy pancerne i czołgi wkroczyło na teren getta bramą od strony Nalewek. Zostali oni zaatakowani przez żydowskich powstańców, którzy w pierwszym starciu odnieśli sukces. Po południu tego samego dnia, liczniejsze i lepiej uzbrojone oddziały niemieckie ponownie wkroczyły na teren getta. Dowodził nimi gen. SS Juergen Stroop.

KOMIKS O MARKU EDELMANIE (żydowska Warszawa):

W walkach wzięło udział ok. tysiąca słabo uzbrojonych powstańców. Niemcy przeciwstawili im ponad 2 tys. żołnierzy Wehrmachtu, SS oraz pomocniczych oddziałów ukraińskich, litewskich i łotewskich. Przeciwko powstańcom użyte zostały pojazdy opancerzone oraz artyleria.

Przez blisko miesiąc warszawskie getto prowadziło bój z wojskami niemieckimi. Najcięższe walki toczyły się w rejonie ul. Zamenhoffa i Nalewek oraz na pl. Muranowskim. Niemcy systematycznie posuwali się w głąb getta. Paląc i niszcząc dom po domu zmuszali ludność cywilną do opuszczania bunkrów i schronów.

Stłumienie powstania w getcie warszawskim

Getto warszawskie zostało zrównane z ziemią. Według raportów gen. Stroopa od 20 kwietnia do 16 maja 1943 r. w wykrytych i zlikwidowanych bunkrach znajdowało się ponad 56 tys. Żydów. Około 6 tys. zginęło na miejscu w walce, na skutek pożarów czy zaczadzenia. 7 tys. Żydów Niemcy zamordowali na terenie getta, tyle samo wysłali do Treblinki. Pozostała grupa ok. 36 tys. została wysłana do innych obozów, przede wszystkim do KL Auschwitz i Majdanka.

Straty niemieckie wynieść miały według tych samych raportów kilkunastu zabitych i kilkudziesięciu rannych. Źródła żydowskie i polskie podają, że były one kilkakrotnie wyższe.

Powstanie w warszawskim getcie rozbudziło wolę walki w innych ośrodkach. Do wystąpień zbrojnych, jednak na dużo mniejszą skalę, doszło m. in. w gettach w Białymstoku, Będzinie, Częstochowie i Wilnie.

“Opowieści Nieobecnych - getto żydowskie w Będzinie”

Getto żydowskie w Będzinie

Getto w Będzinie zostało założone w dzielnicy Kamionki oraz sąsiadującej z gettem w Sosnowcu Małej Środuli w 1942 roku. Teren getta nie został ogrodzony murem ani płotem. Umowne granice wyznaczały ulice Wilcza, Wesoła oraz Podsiadły. Naziści zgromadzili na tym terenie około 27 tysięcy Żydów. Większość zginęła w komorach gazowych w obozie Auschwitz-Birkenau, dokąd byli wywożeni od maja 1942 r. Z początkiem sierpnia 1943 roku rozpoczęła się ostateczna akcja likwidacyjna gett w Będzinie i na Środuli w Sosnowcu, czego wynikiem był wybuch powstania w getcie będzińsko-sosnowieckim. Walki trwały kilka dni. Ostatnia grupa Żydów z getta będzińskiego została deportowana do Auschwitz w lutym 1944 r.

Rocznica powstania w getcie żydowskim - Dlaczego żonkile?

Żonkile symbolizują pamięć, szacunek i nadzieję. Związane są z postacią Marka Edelmana, ostatniego przywódcy Żydowskiej Organizacji Bojowej, który w rocznice powstania w getcie warszawskim dostawał te kwiaty od anonimowej osoby. Sam również 19 kwietnia składał pod Pomnikiem Bohaterów Getta bukiet żółtych kwiatów - często były to właśnie żonkile. Akcja Żonkile to ważny projekt społeczno-edukacyjny przypominający o powstaniu w getcie warszawskim.

W akcję Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN zaangażowali się ludzie kultury i sztuki, wśród nich Agnieszka Holland, Małgorzata Kożuchowska, Agata Kulesza i Maciej Musiał oraz Anja Rubik.

fot. Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN

- Historia powinna Nas uczyć i chronić przed popełnianiem tych samych błędów. Przypominać o tym jak ważna jest demokracja, wolność, szacunek, równość i różnorodność narodowa, religijna, która wzbogaca nasz Świat - przekonuje Anja Rubik, modelka. (www.polin.pl)

Akcję rozdawania papierowych kwiatów w Warszawie i ich sadzenia w całej Polsce koordynuje już po raz piąty Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. W wydarzeniu udział biorą placówki oświatowej z całego kraju, w tym także z naszego regionu. Swój udział zgłosiły szkoły z Bielska-Białej i Katowic.

Obchody 74. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim w Gliwicach

Nowe żonkile w sąsiedztwie dawnego żydowskiego domu przedpogrzebowego pojawiły się w Gliwicach. W dniu 74. rocznicy powstania w getcie warszawskim odbyły się specjalne lekcje muzealne dla młodzieży ponadgimnazjalnej połączona z projektacją filmu „Nie było żadnej nadziei”. Podczas zajęć ich uczestnicy prześledzili kalendarium powstania a także zastanowili się nad przeszłymi i współczesnymi formami upamiętniania Holokaustu. Po godzinie 14:00 uczniowie pomimo panujących złych warunków zasadzili kwiaty. To nie nie jednak nie wszystkie działania tej placówki. Od kilku dni pracownicy rozdawali przechodniom papierowe naklejki w kształcie żonkili. 

Sadzenie żonkili przed Domem Żydów Górnośląskich (for. Iza Grauman, Muzeum w Gliwicach):

- Akcja Muzeum POLIN jest już w Polsce rozpoznawalna i wypromowana. To bardzo pozytywne zjawisko, bo każdy wiedział co symbolizuje kwiat i każdy pozwolił sobie przykleić żonkila - mówi Karolina Jakowenko, kierownik Domu Muzeum Żydów Górnośląskich w Gliwicach - Dzisiejsza trudna rocznica to też okazja do tego, aby przypominać o mieszkańcach gett z naszego regionu. 

Na najnowszej wystawie „MISIFREI-z mojej książki” można obejrzeć ekslibris Marka Edelmana. Kardiolog, przywódca powstania w getcie warszawskim, uczestnik powstania warszawskiego, mieszkaniec Łodzi zapoczątkował upamiętnianie powstania Żydów w warszawskim getcie żonkilami, które kształtem nawiązują do Gwiazdy Dawida. 

fot. Dom Pamięci Żydów Górnośląskich w Gliwicach

Oddział miejskiego muzeum przy ulicy Poniatowskiego, Dom Pamięci Żydów Górnośląskich, pokazuje pamiątki po byłych mieszkańcach Gliwic, organizuje spotkania dla małych i dużych. W muzeum, do końca czerwca, można oglądać najbardziej rozpoznawalny na świecie wynalazek Oscara Troplowitza, Żyda, byłego mieszkańca Gliwic - kremu Nivea. 

POZNAJ HISTORIĘ KREMU NIVEA!

Czytaj więcej

Napisz do autora a.baron@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kultura