Czytasz: Walczą z określeniem "polskie obozy śmierci"

Walczą z określeniem "polskie obozy śmierci"

Monitoring sieci i wychwytywanie błędnego sformułowania "polskie obozy śmierci" z kilkunastu języków - to cel działania platformy pomozpamietac.pl.

- Polscy internauci są znani z umiejętności reagowania na to, co dzieje się w sieci i dbania o dobre imię Polski. Teraz otrzymują narzędzie, które ułatwi im to działanie – powiedział Marcin Żukowski z Mint Media.

Na stronie pomozpamietac.pl w czasie rzeczywistym prowadzony jest monitoring całego internetu - w tym także największych serwisów społecznościowych, jak np. Facebook i Twitter. Użytkownicy widzą aktualny stream (wykaz) z sieci, wskazujący w który miejscu, także w komentarzach pod postami, właśnie użyto błędnego sformułowania.

- Dzięki temu każdy internauta może wejść na stronę, zobaczyć wpis, sprawdzić kontekst użycia słowa i miejsce skąd pochodzi, a co najważniejsze, natychmiastowo zareagować, zgłaszając sprawę autorowi czy wydawcy - tłumaczą inicjatorzy akcji: agencja interaktywna Mint Media i Brand24, którzy zachęcają także do wyrażenia sprzeciwu np. przez dodanie komentarza.

pomóż pamiętać
www.pomozpamietac.pl

Marcin Żukowski z Mint Media wyjaśnił, że kolejna okazja do edukowania i zmieniania postaw w tej kwestii nadarzyła się, niestety, przy okazji rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau, gdy po raz kolejny głośno zrobiło się za sprawą błędnego użycia sformułowania "polskie obozy śmierci".

- W zeszłym roku przygotowaliśmy aplikację edukującą dziennikarzy światowych mediów. Teraz, reagując na zgłoszenia internautów, postanowiliśmy dać im narzędzie do zaangażowania się w tę sprawę - dodał.

Jak przypominają operatorzy platformy, określenie "polskie obozy śmierci" pojawia się w internecie w 16 językach.

- W ostatnim miesiącu pojawiło się takich wpisów (tylko w anglojęzycznym internecie) ponad 5 tysięcy - to ogromna liczba, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że zasięg w mediach społecznościowych stale rośnie i te 5 tys. wpisów wygenerowało prawie 800 tys. zasięgu, czyli potencjalnie do prawie 800 tys. ludzi mógł dotrzeć kłamliwy komunikat - powiedział Mikołaj Winkiel z Brand24.pl.

Akcja pomozpamietac.pl, która ma pozwolić każdemu na reakcję, ma charakter non profit. Jej inicjatorzy zachęcają do zaangażowania "wszystkich, którym zależy na dobrym wizerunku Polski".

- Wiele razy udowadnialiśmy, że polscy internauci mają siłę. Znów to zróbmy. Razem budujmy dobry wizerunek Polski na świecie - apelują.

- Bez naszych działań nigdy nie dokona się zmiana w tej kwestii. Zaangażuj się! - dodają.

Czytaj więcej