Czytasz: Posłowie przygotowują petycję ws. refundacji profilaktycznej mastektomii

Posłowie przygotowują petycję ws. refundacji profilaktycznej mastektomii

Petycję ws. refundacji przez NFZ zabiegu profilaktycznej podskórnej mastektomii z jednoczesną rekonstrukcją piersi podpisało we wtorek w Katowicach kilkanaście posłanek i posłów z Nowoczesnej, PO i PiS.

Petycja ma zostać 6 lutego, podczas posiedzenia parlamentarnego zespołu ds. zdrowia publicznego w Sejmie, przekazana ministrowi zdrowia Łukaszowi Szumowskiemu.

"W Polsce żyje około stu tysięcy kobiet obciążonych mutacją genów BRCA1 i BRCA2, które prowadzą do powstania raka piersi lub jajnika. Profilaktyczna podskórna mastektomia z jednoczesną rekonstrukcją piersi oraz profilaktyczne usunięcie jajników i jajowodów dają nosicielkom tych mutacji genów szansę na zdrowie, bo minimalizują ryzyko pojawienia się nowotworu. Niestety te zabiegi nie są w Polsce refundowane. Dlatego zwracamy się do pana ministra z apelem o to, by Narodowy Fundusz Zdrowia uznał te świadczenia za gwarantowane i umożliwił do nich Polkom bezpłatny dostęp" - napisano w petycji.

"Ten problem dotknął mnie osobiście, ale ze względu na to, że wiem, jak wiele kobiet ma taką mutację, podjęłam działania, by wprowadzono refundację zabiegu podskórnej mastektomii z jednoczesną rekonstrukcją" – powiedziała dziennikarzom inicjatorka inicjatywy Pokonaj Raka Piersi Katarzyna Stachowicz.

Jak powiedziała, siostra jej ojca zmarła na raka piersi w wieku 44 lat, a w wieku 32 lat zachorowała jej starsza siostra. Wynik badania w Instytucie Onkologii w Gliwicach potwierdził, że Stachowicz również jest nosicielką zmutowanego genu BRCA1, przez który ryzyko wystąpienia raka piersi wynosi 87 proc., a raka jajnika - 50 proc. Jako pacjent wysokiego ryzyka została objęta programem profilaktyki w tym zakresie. 

Jako pacjentka poradni genetycznej regularnie się badała. Lekarze w Gliwicach powiedzieli jej, że najlepszą profilaktyką jest w jej przypadku poddanie się mastektomii piersi oraz profilaktyczne usunięcie jajnika oraz jajowodu. Po zasięgnięciu opinii wielu lekarzy podjęła decyzję, że podda się tym zabiegom.

"Między badaniami w 2016 r. okazało się, że mam raka piersi. Nie zdążyłam z tą operacją, którą planowałam na styczeń 2017 r. Chciałam zabieg wykonać w Polsce, nie wiedziałam, że to jest zabieg nierefundowany i zetknęłam się ze ścianą. Wykonałam go prywatnie za własne pieniądze w Niemczech, będąc pracownikiem i płacąc składki ubezpieczeniowe w Polsce" – powiedziała Katarzyna Stachowicz.

Inicjatywa zjednoczyła różne środowiska polityczne. "Każde działania w kwestii profilaktyki są cenne i warte wspierania ponad podziałami" – powiedziała PAP wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak (Nowoczesna). Posłanka Barbara Dziuk (PiS) poinformowała, że Ministerstwo Zdrowia analizuje projekt. "Musimy oszacować, ile to będzie kosztowało, ale jest przychylność ministerstwa" – zapewniła.

Dr Jarosław Strzelczyk z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie potwierdził, że ta metoda profilaktyki jest od dawna uznana w medycynie. "Naszym problemem jest to, że czasem zbyt długo nam zajmują pewne działania. Tu dotykamy nie tylko ważnych kwestii zdrowotnych, ale i psychologicznych" – powiedział PAP.

Najsłynniejszą pacjentką na świecie, która poddała się profilaktycznie mastektomii, jest aktorka Angelina Jolie. (PAP)

Autor: Anna Gumułka

Czytaj więcej