Relacja

Kolejne szokujące wystąpienie w Sejmie: Giżyński o "pałce" i "kociaku"

01:07

Marszałek niczym konferansjer. Częstochowski poseł jak kabareciarz...

Szymon Giżyński swoje pierwsze oświadczenie poselskie wygłosił już pierwszego dnia tej kadencji Sejmu. Wtedy mówił o konieczności przywrócenia województwa częstochowskiego. To jedyne oświadczenie, które można uznać za poważne. Niedawno swoje wystąpienie poświecił „sprawie dwóch nowych, entuzjastycznie przyjętych w Niemczech kapel”. W środę tuż przed północą postanowił przedstawić domniemaną rozmowę Ryszarda z Grzegorzem. Tym razem wystąpienie częstochowskiego posła zareklamował marszałek Joachim Brudziński.

Szymon Giżyński Show
Częstochowski poseł o "pałce" i "kociaku"

Szymon Giżyński Show

- Panie i panów posłów podekscytowanych tematami śląskimi usilnie namawiam do wysłuchania oświadczenia pana posła Szymona Giżyńskiego - zaapelował Joachim Brudziński.

Szymon Giżyński postanowił przedstawić fragment rozmowy „Ryszarda z Grzegorzem”. Tym razem inspirując się twórczością Adama Mickiewicza i Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego.

- Ryszard dziękuje, Grzegorz odpowie: nie dziękuj, bo z braku laku pierwszy bym pałkę strzaskał na twej głowie, gdybyś miał głowę, kociaku - mówił Szymon Giżyński.

- A mówiłem, że warto? - skomentował wystąpienie Joachim Brudziński.

Poseł PiS o liderach opozycji

Wystąpienie posła PiS było kontynuacją monologu wygłoszonego z sejmowej mównicy w czerwcu. Wtedy domniemaną rozmowę liderów partii opozycyjnych wzorował na twórczości Zuzanny Ginczanki.

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Rozmowa Ryszarda z Grzegorzem na kanwie wiersza ˝Przypowieść˝ Zuzanny Ginczanki.

Raz się zeszedł niemowa z niemową,

    by się wspólną rozerwać rozmową,

    i zaczęli rozmawiać - bez słowa,

    jak to zwykle z niemową niemowa.

Rozmawiali ze sobą - na migi,

    na szturchańce, na miny i figi,

    i od słowa takiego do słowa

    na tor śliski wkroczyła rozmowa.

Ryszard palce ułożył w nożyce,

    a znaczyło to: - Cóż w polityce?

    Grzegorz mrugnął, a każdy to wie,

    że mruganie takie znaczy: - Źle!

Wtedy Ryszard uśmiechnął się czule,

    lecz ten uśmiech powiadał: - Precz z królem!

    Więc i Grzegorz uśmiechnął się, lecz

    i ten uśmiech także mówił: - Precz!

Tak się zaczął ten spisek dziwaczny,

    uśmiechnięty, mrugnięty, dwuznaczny

    i już z całej totalnej ziemi

    wielkim tłumem nadciągnęli niemi.

Utworzyli z niemową na czele

    taki pochód, jakich jest niewiele,

    zbuntowany, rozkrzyczany na migi,

    cały gniew wkładający - w podrygi.

A gdy przyszedł, czyniąc mały hałas,

    cały pochód pod sejmowy pałac,

    to tłum milczał, milczał jak zaklęty,

    bowiem mowę i głos miał odjęty. 

I tak stał zbuntowany na migi,

    cały gniew wkładający w podrygi,

    aż na koniec się rozszedł bez słowa

    jeden z drugim milczący niemowa.

Czytaj więcej

   

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Historia naszego regionu