Czytasz: Ponad 200 tysięcy ofiar cyberataków
Piątkowy atak cybernetyczny dotknął kilkaset firm w co najmniej 150 krajach - ogłosił dyrektor Europolu Rob Wainwright. Liczba ta może wzrosnąć, jak ludzie wrócą w poniedziałek do pracy.

Hakerzy nie zaatakowali Polski


Instytucje odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo Polski na bieżąco analizują i monitorują próby ataków hakerskich i inne incydenty cybernetyczne  - mówi rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb, Stanisław Żaryn.

- Znajdujący się w gestii ABW Cert.gov.pl nie odnotował żadnych poważnych incydentów związanych z atakami hakerskimi w ostatnim czasie. Również NASK zajmujący się cyberbezpieczeństwem prywatnych podmiotów nie zgłasza sygnałów o incydentach. Duży atak hakerski, który miał miejsce na skalę światową, nie dotyczy Polski - zapewnił rzecznik.

 

Tymczasem dyrektor Europolu Rob Wainwright powiedział brytyjskiej sieci telewizyjnej ITV, że wyjątkowość piątkowego ataku polegała na połączeniu szkodliwego oprogramowaniu ransomware z "funkcjonalnością robaka komputerowego". Dzięki temu oprogramowanie automatycznie rozprzestrzeniało się na inne komputery i systemy.

- Globalny zasięg tego ataku jest bezprecedensowy. Według ostatnich obliczeń jest 200 tys. ofiar w co najmniej 150 państwach, w wielu przypadkach chodzi o podmioty biznesowe, w tym wielkie korporacje - mówił dyrektor Europolu.

OFIARAMI ATAKU M.IN. RENAULT I NISSAN

Wcześniej informowano, że atak zmusił do zawieszenia produkcji w niektórych fabrykach francuskiego koncernu motoryzacyjnego Renault. Dotknął też innego producenta motoryzacyjnego, firmę Nissan. Koncern poinformował, że szkodliwe oprogramowanie zaatakowało ich fabrykę w Sunderlandzie na północnym wschodzie Anglii. Poza tym zaatakowana została m.in. brytyjska służba zdrowia (NHS), niemiecka kolej czy rosyjskie banki.

ZŁOŚLIWE OPROGRAMOWANIE

Złośliwe oprogramowanie (występujące pod nazwami WannaCrypt, bądź WanaCrypt lub Wcry) usiłuje nawiązywać łączność z niezarejestrowaną domeną. W sobotę atak został powstrzymany przypadkiem, przez 22- letniego informatyka. Zarejestrował domenę, która służyła do ataku, płacąc 10,69 USD, a wtedy atak ustał. Hakerzy mogą zmodyfikować oprogramowanie i zapewne to zrobią, więc alarmu odwoływać nie można, a pilne wgranie „łatki” udostępnionej przez firmę Microsoft do Windowsów, także tych starszych wersji, które w zasadzie nie są już przez producenta aktualizowane, to absolutna konieczność.

Oprogramowanie ransmoware było rozsyłane przez zainfekowane załączniki w wiadomościach poczty elektronicznej. Kampania spamowa wykorzystywała e-maile z wezwaniami do zapłaty faktur, ofert pracy czy ostrzeżeniami bezpieczeństwa. Otwarcie załączników mogło powodować infekcję komputerów. Tymczasowe powstrzymanie cyberataku w niczym nie zmienia jednak sytuacji użytkowników już zaatakowanych komputerów.

JAK UNIKNĄĆ CYBERATAKU?

W mocy pozostają oczywiście znane od dawna ostrzeżenia oraz dobre praktyki, których warto się trzymać. Nie otwieramy załączników w podejrzanych e-mailach, aktualizujemy na bieżąco system operacyjny i programy użytkowe, korzystamy z oprogramowania antywirusowego, oczywiście również aktualizowanego, sporządzamy kopie zapasowe naszych danych. Nie zapewnia to 100-procentowego bezpieczeństwa, ale zwiększa szanse niestania się ofiarą hakerskich cyberataków.

Czytaj więcej